Szpitale idą do sądu

W ubiegłym tygodniu przed krakowskim sądem zapadł precedensowy wyrok w sprawie zwrotu przez Narodowy Fundusz Zdrowia części pieniędzy wydanych przez jeden z tamtejszych szpitali na podwyżki dla pracowników z tak zwanej "ustawy 203" - piszą "Nowosci".

W ślady krakowskiej placówki zamierza iść między innymi Szpital Wojewódzki im. Biziela w Bydgoszczy, który już przygotowuje pozew do sądu. Szpital w Inowrocławiu już to zrobił. Przyjęta w 1999 roku przez Sejm ustawa nakazywała wypłatę w 2000 roku pracownikom publicznych zakładów służby zdrowia wypłatę 203 złotych podwyżki. W następnym roku mieli oni otrzymać 110 złotych. Ustawa jednak nie precyzowała, skąd dyrekcje szpitali mają wziąć na to pieniądze.

Placówki, aby wypłacić swojemu personelowi ustawowo zagwarantowane kwoty musiały sięgnąć do własnych budżetów, co z kolei prowadziło do zadłużania. Pieniądze jednak musiały się znaleźć, ponieważ Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ustawa zgodna jest z Konstytucją, ale również nie sprecyzował, kto ma ponieść jej finansowe konsekwencje.

W ubiegłym tygodniu sąd w Krakowie wydał precedensowy wyrok. Orzekł mianowicie, że Narodowy Fundusz Zdrowia powinien zwrócić krakowskiemu szpitalowi im. Rydygiera 3,7 miliona złotych za wypłacone podwyżki dla pracowników. Szpital wydał na nie w sumie 4,5 mln zł, ma zatem odzyskać 80 procent kwoty. W uzasadnieniu sąd stwierdził, że za podwyżki, zarówno płatnik, czyli obecnie NFZ, jak i pracodawca powinni ponieść solidarną odpowiedzialność.

"Idziemy w ślady Krakowa. Przygotowywane jest pismo przedprocesowe do dyrektora funduszu i następnie sprawa pójdzie do sądu" - potwierdza Jarosław Kozera, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego im. Biziela w Bydgoszczy. "Dla nas wykonanie 'ustawy 203' oznacza kwotę 11 milionów złotych; to bardzo dużo pieniędzy. W orzeczeniu krakowskiego sądu optymistyczne dla wszystkich szpitali jest to, że wskazane zostało źródło finansowania tych podwyżek. Sąd uznał, że również fundusz musi ponieść finansowe konsekwencje ich wprowadzenia". >BR>
Dyrektor obawia się jednak, że nawet korzystny werdykt sądowy nie musi oznaczać, że szpitale dostaną zasądzone pieniądze. "Fundusz nie jest w stanie zabezpieczyć potrzeb i pokryć zobowiązań wszystkich w skali kraju placówek. Tak przynajmniej wynika z planów finansowych funduszu. Konieczna jest pomoc rządu" - mówi Jarosław Kozera.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto