Trwa ładowanie...
d190fee

Szpital zwolnił pielęgniarkę za lajki na Facebooku? "Najpierw pomyślałam, że to żart"

Przez niemal 36 lat Maria Adamowicz ratowała pacjentów szpitala w Białogardzie (woj. zachodniopomorskie). Placówka jednak zwolniła pielęgniarkę za to, że – jak twierdzi kobieta - polubiła na Facebooku kilka wpisów. - Firma ma prawo prowadzić własną politykę kadrową – ucina rzecznik spółki.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Po 36 latach pielęgniarka straciła pracę za wpisy na Facebooku
Po 36 latach pielęgniarka straciła pracę za wpisy na Facebooku (East News, Fot: CEZARY PECOLD)
d190fee

Maria Adamowicz w Walentynki szła do sądu, by usłyszeć, czy należy jej się nagroda jubileuszowa za 35 lat pracy w szpitalu. Pracodawca nie chciał jej wypłacić. Sędzia nie miał wątpliwości: nagroda się należy.

Pielęgniarka nawet by się ucieszyła, gdyby nie to, że kilka godzin wcześniej listonosz przyniósł jej list. – W kopercie było dyscyplinarne zwolnienie. Najpierw pomyślałam, że to jakiś żart – mówi nam pielęgniarka.

Maria Adamowicz w szpitalu w Białogardzie, który należy do spółki Centrum Dializ, pracowała niemal 36 lat. – 20 na chirurgii, a potem na rehabilitacji. Pacjenci nigdy nie narzekali na moją pracę, opiekę. Nikt się nie skarżył – mówi Adamowicz.

d190fee

Kłopoty związkowe

Jak mówi, jej problemy związane są z działalnością w związku zawodowym, jaki działa w szpitalu. Jest tam sekretarzem komisji zakładowej. – Jako przedstawicielka związku czułam się w obowiązku, by informować o tym, co dzieje się w szpitalu. Na Facebooku udostępniłam kilka artykułów prasowych i wyroków sądu, które dotyczyły mojego pracodawcy. Polubiłam kilka wpisów na ten temat. Nie przyszło mi do głowy, że ktoś monitoruje, co i kogo lubię, i że to może wpływać na ocenę mojej pracy jako pielęgniarki – opowiada pielęgniarka.

Aktywność na portalu społecznościowych najwyraźniej nie spodobała się władzom szpitala. - Dostałam słowne ostrzeżenie od menedżera w szpitalu, że za dużo się udzielam na Facebooku. Później powiedziano mi, że mam usunąć kilka wpisów z artykułami prasowymi na temat szpitala. Dali mi na to trzy dni. Usunęłam te wpisy, a i tak po kilku dniach pocztą przyszło wypowiedzenie – mówi Adamowicz.

Posty o wyrokach sądu

Czego dokładnie dotyczyły "lajkowane" przez pielęgniarkę wpisy? Chodzi o posty szefa związku zawodowego, działającego w placówce w Białogardzie. Na przykład na temat wyroku sądu, który orzekł, iż szpital niesłusznie zwolnił z pracy sześciu związkowców.

d190fee

Pielęgniarka została zwolniona dyscyplinarnie. Już przygotowuje pozew do sądu pracy o nieuzasadnione zwolnienie, a prokuraturę zawiadomiła, że mogło dojść do złamania prawa. Jak ustaliliśmy, zatrudniająca ją spółka nie uznawała przynalezności Adamowicz do związku zawodowego. A to zapewnia dodatkową ochronę przed zwolnieniem.

Władze spółki, której podlega szpital w Białogardzie, nie chcą rozmawiać o szczegółach zwolnienia. - Nic nie wiem o zawiadomieniu prokuratury. Kiedy miała je składać, skoro w ostatnich dniach dostała wypowiedzenie? Firma ma prawo prowadzić własna politykę kadrową, zgodną z naszymi interesami. Nie będzie jej prowadzić za pośrednictwem mediów – mówi Wirtualnej Polsce Witold Jajszczok, rzecznik spółki Centrum Dializ.

Zobacz także: "Kto nami rządzi?". Była posłanka PiS zdradza jak Szydło została premierem

d190fee

Podziel się opinią

Share
d190fee
d190fee
Więcej tematów