Gdyby powódź zagrażała Warszawie, wiedzielibyśmy o tym dużo wcześniej - uważa szef Kancelarii Premiera - Maciej Musiał. W Gdańsku dane o zbliżającej się katastrofie dotarłyby znacznie później.
Informacje o skutkach anomalii pogodowych spływają do Centrów Kryzysowych po 24, w najlepszym wypadku po 12 godzinach. Dane podczas powodzi w Gdańsku dochodziły z jednodniowym opóźnieniem.(km)