Trwa ładowanie...
d366v9g
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Symferopol zadowolony z wniosku Władimira Putina o użycie wojsk na terytorium Ukrainy

"Rosja, Rosja!" oraz "Putin, Putin!" skandowali mieszkańcy Symferopola na Krymie po wiadomości, że rosyjski prezydent Władimir Putin zwrócił się do wyższej izby parlamentu swego kraju o zgodę na użycie rosyjskich sił zbrojnych na terytorium Ukrainy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prorosyjscy demonstranci w Symferopolu
Prorosyjscy demonstranci w Symferopolu (AFP, Fot: Genya Savilov)
d366v9g

Nad gmachami budynków państwowych w stolicy znajdującej się w składzie Ukrainy Autonomicznej Republiki Krymu wywieszono rosyjskie flagi, a z centrum miasta zniknęła ukraińska milicja.

Jej miejsce zajęli uzbrojeni młodzieńcy w mundurach bez znaków rozpoznawczych. Po Symferopolu maszerowały kolumny mężczyzn, którzy skandują "Krymie! Powstań!", "Sewastopolu! Powstań!".

Ludzie pytani, jak przyjęli wniosek Putina, odpowiadali, że z radością. - Jesteśmy bardzo zadowoleni. Marzyliśmy o tym przez całe życie. Krym nie powinien należeć do Ukrainy, my jesteśmy Rosjanami i nie mamy z tymi banderowcami nic wspólnego. Chcemy do Rosji - powiedział około 70-letni mężczyzna na głównym deptaku Symferopola.

d366v9g

Na pytanie, czy wiedzą, że Putin poprosił Radę Federacji o zgodę na użycie wojska nie tylko na Krymie, ale i w innych regionach Ukrainy, młodzi ludzie trzymający flagę Rosji odpowiedzieli przecząco. - A, wobec Ukrainy? No, ale przecież wszystkie obwody południowo-wschodnie chcą do Rosji! - argumentowali.

Mieszkańcy Symferopola są przekonani, że działania Putina nie wywołają wojny. - Żadnej wojny nie będzie, nie trzeba być takim pesymistą - powiedziały dwie kobiety z dziećmi obserwujące demonstrację sił prorosyjskich przed pomnikiem Lenina. Sytuacja w mieście jest spokojna. Normalnie działają telefony, internet i stacje telewizyjne. Jednak na lotnisku w Symferopolu nadal nie lądują, ani nie startują samoloty. Niektórzy cudzoziemcy opuszczają Półwysep Krymski koleją. Dziennikarze na razie tu zostają.

W sobotę po południu Rada Federacji zezwoliła na użycie Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy.

d366v9g

Podziel się opinią

Share

d366v9g

d366v9g
Więcej tematów