Trwa ładowanie...

Świadkowie o trzęsieniu ziemi w Meksyku. Tragedia, chaos, solidarność

Największy od ponad 32 kataklizm w Meksyku pozostawił po sobie ogromne straty.
- Trzęsienie trwało minutę, ale skala tragedii jest wielka. Miałam szczęście, że byłam w niskim budynku, z którego dało się wyjść - opowiada WP Iwona Klemczak, Polka mieszkająca w Meksyku. Podkreśla solidarność jaką okazują ofiarom Meksykanie.

Share
Świadkowie o trzęsieniu ziemi w Meksyku. Tragedia, chaos, solidarność
Źródło: Iwona Klemczak
d3jriul

We wtorek wczesnym popołudniem Meksyk nawiedziło potężne trzęsienie ziemi o sile 7,1 stopni w skali Richtera. Kilkadziesiąt budynków w kilku meksykańskich zostało zawalonych, życie straciło co najmniej 248 osób. Choć epicentrum wstrząsu miało miejsce w stanie Morelas, najwięcej szkód spowodowało w stolicy, gdzie zginęło ponad 100 osób.

- W momencie kiedy zaczął się wstrząs, byłam w muzeum w dzielnicy w Coyoacan razem z koleżanką. W pewnym momencie poczułyśmy drgania, ja po ostatnim trzęsieniu domyśliłam się, o co chodzi. Samo trzęsienie trwało ok. minuty. To było bardzo dziwne uczucie - opowiada WP Iwona Klemczak, przewodniczka i autorka bloga Meksykpopolsku.pl. - Po ustaniu wstrząsu, wróciłyśmy do samochodu i podjechałyśmy na główny placyk dzielnicy. Tam wszyscy byli na zewnątrz, zawaliła się wieża kościoła. Ale aż do dojechania do centrum nie zdawałyśmy sobie sprawy ze zniszczeń i rozmiaru tragedii. Miałyśmy duże szczęście, że byłyśmy w niskim budynku, z którego łatwo dało się wyjść. Mój dom też nie uległ zniszczeniu, ale w mojej dzielnicy La Condesa kilka domów się osunęło - dodaje.

Szczęście mieli też rodzice i kuzyni Eni Baez, Polki mieszkającej w Meksyku.

d3jriul

- Są przerażeni i smutni. Mówią, że w mieście panuje chaos, na ulicach leżą ranni nie mogący się poruszać. Ale dzięki Bogu rodzicom nic się nie stało. Bardzo bym chciała być z nimi w tych chwilach - mówi Eni.

Tragiczne w skutkach trzęsienie ziemi w Meksyku. Nie żyje 248 osób

Jak dodaje, jej przyjaciele, podobnie jak wielu innych Meksykanów, rzuciło się na pomoc poszkodowanym, starając się dotrzeć do ludzi pozostających pod gruzami budynków, udzielając pierwszej pomocy ofiarom.

Źródło: facebook

- W każdej dzielnicy są centra pomocy, ja sama zaraz idę zanieść wodę i jedzenie. Na ulicach widać ludzi wracajacych w maseczkach - wolontariuszy którzy pomagali odkopywać ludzi albo zanosić im wodę. Można było zaobserwować wielką solidarność i natychmiastową reakcję obywateli - opisuje Klemczak.

d3jriul

Kataklizm miał miejsce w rocznicę katastrofalnego w skutkach trzęsienia ziemi w 1985 roku, kiedy pod gruzami w Mieście Meksyk zginęło ok. 5 tysięcy ludzi. Potężny, choć mniej niszczycielski wstrząs nawiedził kraj również dwa tygodnie wcześniej. Wtedy zginęło 67 osób.

- Na to nie można się przygotować, nigdy nie wiadomo kiedy nastąpi trzęsienie. To się zdarzyło akurat w rocznicę trzęsienia ziemi z 85 roku, więc o godz. 11 mieliśmy tzw. symulację trzęsienia, były alarmy i trzeba było się ewakuować, jeśli ktos był w budynku. Dwie godziny później mieliśmy prawdziwe trzęsienie - mówi Polka mieszkająca w Meksyku.

d3jriul

Podziel się opinią

Share
d3jriul
d3jriul
Więcej tematów