WP

Sprawa Tomasza Komendy. "Skandal we wrocławskim sądzie"

"Okazało się, że ławniczka jest klientką adwokata jednego z oskarżonych" - poinformował na Twitterze dziennikarz "Super Expressu". Chodzi o zbrodnię ws. zabójstwa Małgosi, za którą 18-lat odsiedział niewinny Tomasz Komenda.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rusza proces ws. zbrodni, za którą T. Komenda został niesłusznie skazany
Rusza proces ws. zbrodni, za którą T. Komenda został niesłusznie skazany (Agencja Gazeta)
WP

O godz. 9.30 przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu miał się rozpocząć proces ws. zbrodni miłoszyckiej. To właśnie za nią 18 lat w więzieniu spędził niesłusznie skazany Tomasz Komenda.

Tym razem na ławie oskarżonych zasiedli Ireneusz M. i Norbert B. Śledztwo w sprawie miłoszyckiej zbrodni prokuratura wznowiła po latach, na wniosek rodziców zamordowanej Małgosi. Przeprowadzono ekshumację i zbadano ubranie nastolatki. Znaleziono na nim ślady biologiczne z DNA. Przebadano wielu mężczyzn, którzy byli na dyskotece, gdzie bawiła się Małgosia. Wyniki były jednoznaczne i doprowadziły do zatrzymania dwóch wymienionych wyżej mężczyzn.

Gdy we wtorek miał ruszyć proces, nagle okazało się, że ławniczka jest klientką adwokata jednego z oskarżonych.

WP

"Kpina i skandal we wrocławskim sądzie ws. zbrodni miłoszyckiej. Ławniczka nie przyznała się do tego. Teraz sąd się zastanawia, czy nie zmienić ławnika, ale to będzie oznaczało nowy termin" - poinformował na Twitterze śledzący sprawę dziennikarz "Super Expressu".

Podkreślił, że przez "totalną ignorancję ławniczki", proces na który czekała cała Polska, może się opóźnić. "Kobieta, gdy poinformował o tym jej adwokat, tylko się uśmiechała" - dodał reporter.

Teraz decyzja jest po stronie sądu.

WP

Przypomnijmy, że cała tragedia rozpoczęła się w noc sylwestrową 1997 roku w Miłoszycach na Dolnym Śląsku, gdzie brutalnie zgwałcono i zamordowano 15-letnią Małgosię z Jelcza-Laskowic. Za tę zbrodnię Sąd Okręgowy we Wrocławiu skazał w 2003 roku Tomasza Komendę na 15 lat więzienia.

Rok później sąd drugiej instancji zaostrzył karę do 25 lat. Mężczyzna spędził w więzieniu 18 lat. W maju ubiegłego roku Sąd Najwyższy uniewinnił go. Do sprawy wrócono, a śledczy wpadli na trop innych, prawdopodobnych sprawców.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP