Służby mundurowe protestują

Związki zawodowe policjantów, straży granicznej i straży pożarnej rozpoczęły protesty w czterech województwach: łódzkim, lubelskim, zachodniopomorskim i opolskim. Domagają się m.in. podwyżek wynagrodzenia i zrównania zarobków.

Związkowcy zapowiadają, że protesty początkowo polegać będą na oflagowaniu budynków, powołaniu wspólnych wojewódzkich komitetów protestacyjnych, by koordynowały działania na podległym im terenie, organizowaniu spotkań z parlamentarzystami, by przedstawić im swoje żądania i sytuację służb mundurowych. Chcą też nawiązać kontakty z oddziałami Państwowej Inspekcji Pracy i rozważyć skierowanie do nich wniosków o kontrole jednostek, gdzie nie są spełniane wymagania bhp.

"Co tydzień będziemy protestować w kolejnych kilku województwach, aż do debaty nad budżetem w Sejmie" - powiedział przewodniczący międzyzwiązkowego komitetu protestacyjnego Antoni Duda. Nie wykluczył, że związkowcy zastosują później tzw. protest włoski (wykonywanie w sposób szczególnie drobiazgowy i powolny np. czynności prewencyjnych oraz dochodzeniowo-śledczych).

Jak poinformowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, ze względu na stan budżetu państwa w 2004 roku nie będzie możliwa podwyżka wynagrodzenia służb mundurowych ponad przewidywane dla sfery budżetowej 3%. "Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że tegoroczny budżet nie spełnia waszych oczekiwań. Pragnę jednak podkreślić, że uczyniłem wszystko co w mojej mocy, aby sytuacja służb mundurowych, a przede wszystkim funkcjonariuszy tych służb, uległa poprawie" - czytamy w liście szefa resortu skierowanym do funkcjonariuszy policji, straży pożarnej i straży granicznej.

Minister Krzysztof Janik przypomniał w nim, że poinformował związkowców m.in. o zgodzie rządu na utworzenie tzw. środka specjalnego, z którego pieniądze będą przeznaczone dla policji, straży granicznej i straży pożarnej, oraz na wieloletni plan modernizacji i unowocześnienia wyposażenia służb resortu. "(...) Wasze niezadowolenie to jeden z najcięższych problemów, jedno z największych wyzwań, jakie muszę rozwiązać. Zapewniam, że ze swych starań nie zrezygnuję, że tak jak walczyłem, będę nadal walczyć o poprawę sytuacji funkcjonariuszy służb mundurowych" - napisał minister w liście do funkcjonariuszy.

Tymczasem, według związkowców, są to "puste słowa". "Pan minister stracił wiarygodność i niemal każdego dnia pogłębia to przekonanie" - powiedział w poniedziałek Duda. "Związki zawodowe służb mundurowych znajdują się pod coraz większą presją funkcjonariuszy. Nie możemy przystać na strategię, której skutkiem będzie tkwienie w biedzie policjantów, strażaków i strażników granicznych. Powołanie się na wieloletnie plany osiągnięcia odczuwalnych skutków jest naigrywaniem się z tysięcy funkcjonariuszy, którzy dziś uciekają się do najróżniejszych działań, żeby ich rodziny mogły przeżyć od pierwszego do ostatniego dnia miesiąca" - dodał.

W połowie września w Warszawie demonstrowało 1,5 tys. policjantów, strażaków i strażników granicznych. Związkowcy przyjechali z całego kraju. Przez prawie dwie godziny protestowali, domagając się podwyżek wynagrodzenia, zrównania zarobków, ale także ujednolicenia kryteriów przyjęć do służby i zwiększenia nakładów finansowych na bezpieczeństwo funkcjonariuszy. Z ich przedstawicielami rozmawiał minister Janik, który zobowiązał się, że przedstawi postulaty związkowców i sytuację w podległych mu służbach na posiedzeniu rządu.

W ubiegłym tygodniu szef MSWiA ponownie spotkał się z przedstawicielami związkowców i przedstawił im stanowisko rządu. Poinformował ich m.in. o planach wykorzystania rezerw celowych w budżecie państwa do wsparcia służb mundurowych przez stworzenie specjalnego funduszu socjalnego skierowanego na pomoc najbardziej potrzebującym funkcjonariuszom.

Po zakończeniu spotkania związkowcy przedstawili szefowi MSWiA wspólny komunikat informujący o zawiązaniu Międzyzakładowego Komitetu Protestacyjnego Policji, Straży Granicznej i Państwowej Straży Pożarnej.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Katastrofa się potwierdza. Pojawiają się nagrania z Rosji
Katastrofa się potwierdza. Pojawiają się nagrania z Rosji
"Małpki" zyskują na wartości. Wejdą do systemu kaucyjnego
"Małpki" zyskują na wartości. Wejdą do systemu kaucyjnego
Prezydent pisze do TK. Znamy treść pisma
Prezydent pisze do TK. Znamy treść pisma
Zamach na "rzeźnika z Buczy". Dowodził brygadą, która okupowała miasto
Zamach na "rzeźnika z Buczy". Dowodził brygadą, która okupowała miasto
Wiceminister wspomniała o Litewce. Hołownia zwrócił jej uwagę
Wiceminister wspomniała o Litewce. Hołownia zwrócił jej uwagę
Uderzenie w głąb Rosji. Płoną rafinerie, trwa walka z wyciekiem ropy
Uderzenie w głąb Rosji. Płoną rafinerie, trwa walka z wyciekiem ropy
Poseł chce się bić w klatce. Sasin powiedział, o co go poprosi
Poseł chce się bić w klatce. Sasin powiedział, o co go poprosi
Korea Południowa złożyła ofertę Danii. "Nie do odrzucenia"
Korea Południowa złożyła ofertę Danii. "Nie do odrzucenia"
Poczobutowie znów razem, nowy sondaż partyjny [SKRÓT PORANKA]
Poczobutowie znów razem, nowy sondaż partyjny [SKRÓT PORANKA]
Spojrzał groźnie na galerię. Marszałek udzielił reprymendy dwóm posłom
Spojrzał groźnie na galerię. Marszałek udzielił reprymendy dwóm posłom
Bez Doktryny: kulisy dyplomacji, kulisy wywiadu
Bez Doktryny: kulisy dyplomacji, kulisy wywiadu
"Najpiękniejszy poranek". Żona Poczobuta jest z nim w szpitalu
"Najpiękniejszy poranek". Żona Poczobuta jest z nim w szpitalu