WAŻNE
TERAZ

Kto zagra w pucharach, kto spadł z PKO Ekstraklasy? Oto końcowa tabela

SLD jednogłośnie za planem Hausnera

Rada Krajowa SLD jednogłośnie udzieliła poparcia programowi racjonalizacji wydatków publicznych autorstwa wicepremiera Jerzego Hausnera. Premier Leszek Miller powiedział, że "to bardzo ważny akt polityczny", a dla rządu wsparcie i "dowód na poważne traktowanie przez SLD, trudnej ale koniecznej reformy".

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP | Jacek Turczyk

"Dziś jest już pewność, że SLD i klub poselski Sojuszu jest zainteresowany w powodzeniu naprawy finansów publicznych. Dla rządu jest to dowód wsparcia i dowód na poważne traktowanie przez SLD, trudnej ale koniecznej reformy" - dodał premier.

Według niego, Sojusz potwierdził co to znaczy "odpowiedzialność za Polskę, a teraz przed sprawdzianem stają inne ugrupowania polityczne".

Ważne zmiany

W przyjętej uchwale Rada Krajowa zobowiązała rząd do pilnego opracowania projektów stosownych ustaw i skierowanie ich do parlamentu i zaapelowała do wszystkich parlamentarzystów SLD o aktywne wspieranie planu Hausnera.

Ponadto Rada Krajowa uznała za szczególnie ważne zmiany w programie, na które po konsultacjach społecznych wyraził zgodę Hausner. Sa to m.in. obniżanie kosztów funkcjonowania państwa, zmodyfikowanie pierwotnej propozycji zmian zasad waloryzacji emerytur i rent przez zagwarantowanie, że nawet w warunkach niskiej inflacji waloryzacja będzie dokonywana okresowo. Chodzi też o podjęcie przez rząd działań mających na celu wyeliminowanie zjawiska nie wypłacania wynagrodzeń pracowniczych, czy odstąpienie od propozycji obniżenia wysokości zasiłków chorobowych z 80% do 70% podstawy.

Rada Sojuszu zobowiązała klub SLD do wystąpienia z inicjatywą ustawodawczą w sprawie likwidacji "13-tek" wysokim urzędnikom publicznym, a zarząd partii zobowiązała - do zrezygnowania z części przysługującej SLD środków z budżetu państwa.

"Zaczynamy od siebie"

Hausner oświadczył, że oszczędności "zaczynamy od siebie". Dodał, że w części obejmującej wydatki ministerstw, wyniosą one 25 mln zł. Poinformował, że w 2004 r. wydatki na administrację ograniczone zostaną o 150 mln zł.

Jednocześnie wicepremier zgodził się na przesunięcie w czasie zrównywania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz zrezygnował z likwidacji PFRON. W efekcie cięcia w sferze społecznej zostaną zmniejszone o miliard złotych w porównaniu z pierwotnymi założeniami.

Hausner zapewnił jednak, że te zmiany to łagodzenie społeczne programu, a nie odejście od niego. "To nie jest rozmywanie programu, ale merytoryczne korekty, a często tylko uzupełnienia programu lub przesuwanie pewnych pomysłów w czasie" - powiedział. Jego zdaniem, po trzech miesiącach społecznych konsultacji stosunek Polaków do jego programu można określić jako "chłodne przyzwolenie".

Poparcie związkowców

W takiej formie plan Hausnera poparł także szef OPZZ Maciej Manicki. "Szukajmy konsensusu w interesie bezrobotnych, emerytów, rencistów i dla dobra państwa" - powiedział.

Przyznał, że oszczędności trzeba szukać też w obszarze polityki społecznej, choć - jak zaznaczył - będzie to bolesne. Szef OPZZ zachęcał SLD i rząd także do daleko idących cięć w administracji publicznej. "Oczekujemy większej odwagi nie tylko od premiera i rządu, ale od całej formacji" - dodał.

Z kolei wicepremier Józef Oleksy podkreślił, że jednym z elementów racjonalizacji wydatków publicznych powinno być też zmniejszenie liczby powiatów. Jego zdaniem trzeba ponadto przesunąć do samorządów część kompetencji urzędów wojewódzkich, a "przede wszystkim te, które się obecnie dublują".

Marszałek Sejmu Marek Borowski powiedział, że do połowy lutego plan Hausnera powinien przełożyć się na konkretne projekty ustaw i muszą zostać przeprowadzone poważne konsultacje ze wszystkimi ugrupowaniami politycznymi. Jego zdaniem nadszedł moment, w którym partie opozycyjne, które - jak określił - "już przebierają nogami, dzielą teki, stanowiska, już by chciały wejść do władzy" muszą się samookreślić w sprawie planu Hausnera.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie