"Rodzice Szymona zacierali ślady, podejrzewamy udział osób trzecich"

- Według biegłych, przyczyną śmierci Szymona z Będzina był rozległy uraz czynny, co oznacza, że śmierć nastąpiła w wyniku uderzenia lub ciosu, a nie np. przewrócenia się dziecka na jakiś przedmiot. Dziecko doznało urazów brzucha i jelita. Wydaje się uzasadnione, przyjęcie, że chłopiec umierając, długo cierpiał - mówi gość "Kontrwywiadu" RMF FM Andrzej Seremet. - Rodzice Szymona przez ponad dwa lata podjęli różne kroki, prowadzące do zatarcia śladów nieobecności chłopca. W zacieraniu śladów zdarzenia prokuratura podejrzewa udział innych osób, osób z rodziny - dodaje.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP | Andrzej Grygiel

- Wiemy wiele, przede wszystkim niezwykle istotnym dowodem w tej sprawie jest opinia biegłych, która wskazuje na to, że przyczyną śmierci chłopca był rozległy uraz brzucha. Uraz tak zwany czynny, a nie bierny. On też może pochodzić od zadania mu uderzenia, ciosu czy innego działania osoby, a nie na skutek np. przewrócenia się na wystający przedmiot. I jednocześnie lekarze opisali objawy takiego urazu, przeżyciowe, wtedy, kiedy jeszcze dziecko żyje. Te objawy musiały wskazywać na to, że jeszcze dziecko żyje i te objawy musiały wskazywać na to, że coś się z dzieckiem dzieje. I tego rodzaju dowód stanowił jeden z tych kluczowych dowodów, które umożliwiły postawienie zarzutu obojgu osobom podejrzanym. Nie chciałbym mówić o tym, jak wyglądały ich wyjaśnienia - tłumaczył Seremet.

Zapytany, czy sprawczynią tego pobicia, czy tego urazu śmiertelnego, była matka, Seremet odpowiada: tak uważa prokuratura stawiając jej zarzut z art. 148, czyli zabójstwa. Jest też przekonany, że śmierć chłopca nie nastąpiła natychmiast.

Z dowodów można wysnuć przypuszczenie, że mogło to być pobicie, w wyniku którego ten chłopiec doznał urazu.

- Ojciec przyznaje się do tego, że nie udzielił pomocy dziecku w warunkach, które umożliwiały udzielenie takiej pomocy. Taki jest zarzut - dodał gość "Kontrwywiadu". Seremet powiedział też, że rodzice wcześniej ustalili wspólną wersję, jedno z nich się do tego przyznało.

- W tym śledztwie pojawiały się wątki udziału innych osób w zacieraniu śladów tego czynu. Ten wątek się ciekawie rozwija. Będą także badane zachowania innych instytucji i osób, w szczególności jeśli chodzi o opiekę społeczną. W tym zakresie prokuratura szykuje się do sygnalizacji sądowi rodzinnemu, bo takie są zasady, takie są przepisy - tłumaczy Seremet.

Wyniki badań DNA pod koniec tygodnia

Śledczy w Bielsku Białej poinformowali, że wyniki badań DNA będą znane pod koniec tygodnia. Podejrzewa się, że dziecko uderzyła matka, która nie przyznaje się do postawionych jej zarzutów.

Przeszukano już mieszkanie zatrzymanych rodziców Szymona. Planowane są też szeroko zakrojone przesłuchania.

Wybrane dla Ciebie
Niemcy zawracają statki "floty cieni". Punkt zwrotny Bałtyku
Niemcy zawracają statki "floty cieni". Punkt zwrotny Bałtyku
Kaczyński czy Nawrocki? Polacy wskazali lidera prawicy
Kaczyński czy Nawrocki? Polacy wskazali lidera prawicy
Andrzej Duda o planach żony. Wyjaśnia, czym się teraz zajmuje
Andrzej Duda o planach żony. Wyjaśnia, czym się teraz zajmuje
Zaproszenie dostał Nawrocki. Premierowi to nie przeszkadza
Zaproszenie dostał Nawrocki. Premierowi to nie przeszkadza
Premierka Danii: USA nie porzuciły ambicji przejęcia Grenlandii
Premierka Danii: USA nie porzuciły ambicji przejęcia Grenlandii
"Pułapka" w pogodzie. Arktyczny chłód wleje się do Polski
"Pułapka" w pogodzie. Arktyczny chłód wleje się do Polski
Zabójstwo 34-latki w Krakowie. Jej partner usłyszał zarzut
Zabójstwo 34-latki w Krakowie. Jej partner usłyszał zarzut
84-letnia pensjonariuszka nie żyje. Prokuratura bada sytuację w DPS
84-letnia pensjonariuszka nie żyje. Prokuratura bada sytuację w DPS
Były wiceminister Rosji nie żyje. Przed śmiercią wysłał list
Były wiceminister Rosji nie żyje. Przed śmiercią wysłał list
Mężczyzna spełnił prośbę dzieci. 12-latka jest w ciężkim stanie
Mężczyzna spełnił prośbę dzieci. 12-latka jest w ciężkim stanie
Prokuratura wraca do sprawy Kamilka z Częstochowy
Prokuratura wraca do sprawy Kamilka z Częstochowy
Balon z cyrylicą spadł w Polsce. ABW i prokuratura badają sprawę
Balon z cyrylicą spadł w Polsce. ABW i prokuratura badają sprawę