Trwa ładowanie...

Katowice. Liczyła się każda sekunda. Służby uratowały dializowanego pacjenta

Wspólna akcja medyków, policji i straży pożarnej uratowała życie chorego mieszkańca Katowic. Gdy mężczyzna nie zgłosił się do stacji dializ w wyznaczonym terminie, medycy wszczęli alarm.
Share
Śląskie. Wspólna akcja medyków, policji i straży pożarnej uratowała życie chorego mieszkańca Katowic.
Śląskie. Wspólna akcja medyków, policji i straży pożarnej uratowała życie chorego mieszkańca Katowic.Źródło: Policja Śląska
d2tkmhf

Do nietypowej interwencji doszło w centrum Katowic. Zaniepokojeni pracownicy stacji dializ w Siemianowicach Śląskich poprosili policjantów o sprawdzenie co dzieje się z pacjentem, gdyż wymaga on stałej opieki lekarskiej.

- Do mieszkania mężczyzny natychmiast skierowano dzielnicowego, który próbował wejść do mieszkania, jednak drzwi były zamknięte, a telefon mężczyzny nie odpowiadał – relacjonuje zdarzenie śląska policja.

Natychmiast podjęto decyzję o wezwaniu straży pożarnej, służby wyważyły drzwi do mieszkania. W środku okazało się, że mężczyzna potrzebuje natychmiastowej pomocy.

d2tkmhf

- Do czasu przyjazdu karetki pogotowia, policjant i strażacy udzieli mu pomocy przedmedycznej i nadzorowali jego funkcje życiowe. Dzięki szybkiej reakcji i współpracy służb, mężczyźnie nie zagraża niebezpieczeństwo. Obecnie jest on hospitalizowany – przekazują służby prasowe śląskiej policji.

Śląskie. Policja i pogotowie uratowali w domu mężczyznę z udarem mózgu

W podobnej sytuacji pomocy w środę wieczorem udzielili policjanci w Wiśle. Zgłoszenia dokonała zaniepokojona mieszkanka województwa świętokrzyskiego. Kobieta oświadczyła, że prowadziła rozmowę telefoniczną z znajomym, który mieszka w Wiśle.

- Podczas rozmowy z nią mężczyzna wypowiadał się nielogicznie, jednak zgłaszająca wykluczała, żeby mógł być on pod wpływem alkoholu – podaje śląska policja.

d2tkmhf

Mężczyzna, jak się okazało, na co dzień mieszkał sam i nie utrzymywał kontaktu z rodziną. Dyżurny natychmiast ustalił prawdopodobne miejsce zamieszkania 70-latka i skierował do pomocy policjantów z zespołu patrolowego.

Huczne imprezy w szkole Rydzyka. Prof. Simon nie był łagodny

Liczyła się każda sekunda. - Po kilku minutach mundurowi weszli do otwartego domu, gdzie zastali przytomnego jeszcze mężczyznę i stwierdzili, że najprawdopodobniej mężczyzna doznał udaru mózgu – podają policjanci śląskiego garnizonu.

Na miejsce został skierowany zespół pogotowia ratunkowego. Ratownicy medyczni zabrali poszkodowanego mężczyznę do szpitala. Mężczyzna na czas trafił do szpitala pod specjalistyczną opiekę medyczną.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2tkmhf

Podziel się opinią

Share
d2tkmhf
d2tkmhf
Więcej tematów