Skandal w Ukrainie. "Złość i smutek. Ta afera może zachwiać władzą"

Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy poinformowało w piątek, że przez ręce osób zamieszanych w proceder korupcyjny w ukraińskim sektorze energetycznym "przeszło około 100 mln dolarów". Agenci podążają śladem łapówek, a kwota może być znacznie wyższa. Symbolami afery stały się zdjęcia z domu podejrzanego. Widać na nich sejf wypełniony po brzegi dolarami i pokrytą złotą powłoką muszlę klozetową.

Skandal korupcyjny w UkrainieSkandal korupcyjny w Ukrainie dotyka najbliższego otoczenia prezydenta
Źródło zdjęć: © Facebook
Tomasz Molga


- Nigdy nie chciałem używać słów, że Ukraina jest zepsutym krajem. Ale dziś wielu ludzi tak właśnie mówi. Złość i smutek są ogromne, bo ta afera może zachwiać władzą i relacjami z Zachodem - komentuje w rozmowie z Wirtualną Polską Borys Tynka, polski przewodnik turystyczny mieszkający w Krakowie, a pracujący w Odessie w Ukrainie.

W cieniu okrutnego ataku na Kijów (po nocnym uderzeniu 430 dronów zginęły cztery osoby) i walk na froncie Ukraina od kilku dni żyje przede wszystkim wynikami operacji antykorupcyjnej "Midas". Temat łapówek w przedsiębiorstwie Energoatom dla wielu zwykłych Ukraińców jest dziś ważniejszy niż wojenne komunikaty. Dowiedzieli się, że ich państwo, choć wydawało krocie na ochronę infrastruktury energetycznej, jednocześnie pozwalało, by 10-15 proc. wartości kontraktów trafiało w formie łapówek do prywatnych kieszeni urzędników i polityków.

Dyrektor Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy Semen Krywonos osobiście poinformował dziennikarzy, że przez ręce podejrzanych mogło przejść nawet około 100 mln dolarów. Teraz - jak zapowiada NABU - agenci koncentrują się na odtworzeniu pełnej ścieżki tych pieniędzy. Śledczy sprawdzają, czy środki zostały wytransferowane za granicę, zamienione na kryptowaluty, ulokowane w nieruchomościach lub innych aktywach, czy też pozostają na kontach zagranicznych.

Scena jak z filmu akcji. Moment brawurowego ataku w powietrzu

- Wiadomo, że dzisiaj trochę więcej mówi się o Kijowie, bo był bombardowany. Ale generalnie od kilku dni mówi się wyłącznie o tej aferze - podkreśla nasz rozmówca. Powołuje się na wiadomości od ukraińskich znajomych.

- Po raz pierwszy od dawna korupcja stała się dla zwykłych Ukraińców ważniejsza niż doniesienia z frontu, choćby dramat wydarzeń wojennych w Pokrowsku. W takich zwykłych rozmowach to temat numer jeden. Ludzie są wściekli, zmartwieni, ale też bardzo rozczarowani. To jeden z najtrudniejszych momentów dla Ukrainy w ostatnich latach - opowiada.

"Jak ma się czuć żołnierz w okopie?"

Skandal, który objął już kręgi rządowe i biznesowe, może zachwiać zarówno ukraińską polityką, jak i relacjami z partnerami zachodnimi. Wielu Ukraińców obawia się, że sprawa uderzy w wizerunek państwa, właśnie teraz, gdy zabiega o kolejne pakiety wsparcia.

Według Tynki, najmocniej skandal uderzył w społeczne morale, a w kraju prowadzącym wojnę od prawie czterech lat to szczególnie bolesne. - Jest wielka złość, ale też smutek. Wystarczy pomyśleć o ukraińskim żołnierzu w okopie - mówi Tynka. - Obok niego ginie kolega, komuś urywa rękę czy nogę. Rodzina tego żołnierza jest w Kijowie albo Odessie, gdzie nie ma ogrzewania, bo są problemy z energetyką. I nagle wychodzi na jaw, że politycy związani z sektorem energetycznym brali kolosalne łapówki - mówi polski przewodnik.

- To nie jest motywacja, to jest czysta demotywacja, zniechęcenie. Widać to bardzo wyraźnie. Ludzie zadają sobie pytanie: jak to możliwe w czasie wojny? - podkreśla.

"Wojna trwa, a korupcja ma się świetnie". Ukraina na zakręcie

Zdaniem naszego rozmówcy, to kolejny dowód, że problemu korupcji nie udało się wykorzenić, nawet w warunkach skrajnego zagrożenia państwa. - Przepraszam, nigdy nie chciałem używać tego słowa, ale to jest dowód, że Ukraina wciąż jest zepsutym krajem - mówi. - Korupcja miała zostać wypleniona, szczególnie w czasie wojny. Ukraina powinna świecić przykładem, a tymczasem dzieje się odwrotnie - grzmi.

Afera, którą służby antykorupcyjne określają kryptonimem "Midas", ma potencjał stać się jednym z największych politycznych wstrząsów od czasu rosyjskiej inwazji. W Kijowie spekuluje się, że może poważnie skomplikować relacje ze strategicznymi partnerami na Zachodzie.

"Wspieramy Ukrainę. Wraz z prezydentem Zełenskim i naszymi międzynarodowymi partnerami kontynuujemy wysiłki na rzecz osiągnięcia trwałego pokoju. Oczekujemy, że Ukraina będzie kontynuować działania antykorupcyjne i reformy w swoim kraju" - zapewnił we wpisie na portalu X kanclerz Niemiec Friedrich Merz.

Do afery korupcyjnej, która wstrząsnęła Ukrainą, odniósł się też w "Gościu Wydarzeń" w Polsat News minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. - Najprostszym sposobem na utratę poparcia Zachodu jest tolerowanie w Ukrainie korupcji. (...) Jeśli Ukraina miałaby tolerować korupcję, to do Unii Europejskiej nie wejdzie - powiedział szef polskiej dyplomacji. Podkreślił, że tego dotyczyła jego ostatnia rozmowa z wicepremierem Ukrainy.

Afera "Midas", którą NABU ujawniło 10 listopada, to największy skandal korupcyjny w czasie wojny. Według śledczych, chodzi o zorganizowaną defraudację środków w państwowym Energoatomie. Zatrzymano już pięć osób, a dwie - uznawane za kluczowych uczestników procederu - uciekły z kraju tuż przed przeszukaniami. W następstwie śledztwa zdymisjonowano ministra sprawiedliwości Hermana Hałuszczenkę, a prezydent Zełenski nałożył sankcje na biznesmenów Timura Mindycza i Ołeksandra Zukermana.

Tomasz Molga, dziennikarz Wirtualnej Polski

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
"Prezydent nie ma wyboru". Tusk stanowczo ws. sędziów TK
"Prezydent nie ma wyboru". Tusk stanowczo ws. sędziów TK
Bojówki "polują" na Amerykanów. Ambasada w Iraku alarmuje
Bojówki "polują" na Amerykanów. Ambasada w Iraku alarmuje
Polska wprowadzi pakiet zmian w kryzysie paliwowym. Tusk o CPN
Polska wprowadzi pakiet zmian w kryzysie paliwowym. Tusk o CPN
Amerykanie wkroczą na wyspę Chark? Ekspert: "Iran będzie bezwzględny"
Amerykanie wkroczą na wyspę Chark? Ekspert: "Iran będzie bezwzględny"
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Jest podpis Tuska. Dodatkowe dni wolne od pracy. Ale nie dla każdego
Jest podpis Tuska. Dodatkowe dni wolne od pracy. Ale nie dla każdego
Ceny paliwa szybują. Europejczycy rozglądają się za używanymi elektrykami
Ceny paliwa szybują. Europejczycy rozglądają się za używanymi elektrykami
Zwrot w pogodzie. "Ponadprzeciętna suma opadów"
Zwrot w pogodzie. "Ponadprzeciętna suma opadów"
Alarmujące sondaże dla Trumpa. Amerykanie nie popierają wojny
Alarmujące sondaże dla Trumpa. Amerykanie nie popierają wojny
Mieli pobierać krew i fałszować zgody. Prokuratura weszła do szpitala
Mieli pobierać krew i fałszować zgody. Prokuratura weszła do szpitala
Węgierski wywiad szpiegował opozycję? Magyar stawia ciężkie zarzuty
Węgierski wywiad szpiegował opozycję? Magyar stawia ciężkie zarzuty
Czarnek znów o fotowoltaice. "Ceny mnie zmusiły"
Czarnek znów o fotowoltaice. "Ceny mnie zmusiły"
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości