Afera korupcyjna w Ukrainie. Zdecydowany krok Zełenskiego
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podjął decyzję o nałożeniu sankcji na Tymura Mindicza i Ołeksandra Cukermana. Ich nazwiska pojawiają się w śledztwie prowadzonym przez Narodowe Antykorupcyjne Biuro Ukrainy, dotyczącym defraudacji w spółce Enerhoatom.
Obaj mężczyźni, będący obywatelami Izraela, są podejrzewani o zaangażowanie w korupcję w Enerhoatom, operatorze ukraińskich elektrowni atomowych.
Zgodnie z rozporządzeniem Narodowej Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy, które zostało podpisane przez prezydenta Zełenskiego, Mindicz i Cukerman zostaną objęci specjalnymi sankcjami ekonomicznymi.
Wielka afera korupcyjna w Ukrainie. Co to znaczy dla Zełenskiego?
Sankcje wobec Mindicza i Cukermana obejmują:
- pozbawienie państwowych nagród i innych zaszczytów;
- blokadę aktywów - czasowe pozbawienie prawa do korzystania z aktywów należących do osób fizycznych lub podmiotów, których to dotyczy, lub do dysponowania nimi, a także aktywami, w stosunku do których mogą one bezpośrednio lub pośrednio (za pośrednictwem innych osób fizycznych lub prawnych) wykonywać prawa równoważne własności;
- całkowite zaprzestanie działalności handlowej;
- całkowite zawieszenie tranzytu, lotów i transportu zasobów przez terytorium Ukrainy;
- zapobieganie wycofywaniu kapitału z Ukrainy;
- zawieszenie wykonywania zobowiązań gospodarczych i finansowych;
- całkowite cofnięcie licencji i innych zezwoleń.
- zakaz udziału rezydentów państw obcych lub podmiotów przez nich kontrolowanych w prywatyzacji lub dzierżawie majątku państwowego;
- zakaz korzystania z pasma częstotliwości radiowych Ukrainy;
- całkowite zawieszenie świadczenia usług komunikacji elektronicznej i korzystania z sieci elektronicznych;
- zakaz udzielania zamówień publicznych i zamówień obronnych na towary, roboty i usługi od osób prawnych;
- całkowity zakaz wjazdu zagranicznych statków cywilnych i wojskowych na ukraińskie wody terytorialne, wody wewnętrzne i do portów, a także wjazdu statków powietrznych do ukraińskiej przestrzeni powietrznej lub lądowania na jej terytorium;
- całkowity zakaz transakcji obejmujących papiery wartościowe emitowane przez osoby objęte sankcjami;
- zakaz podwyższania kapitału zakładowego spółek i przedsiębiorstw;
- wprowadzenie dodatkowych środków w zakresie kontroli środowiskowej, sanitarnej, fitosanitarnej i weterynaryjnej;
- zawieszenie umów handlowych, wspólnych projektów i programów przemysłowych w określonych sektorach, w tym bezpieczeństwa i obronności;
- zakaz transferu technologii i praw własności intelektualnej;
- zakaz nabywania własności ziemi w Ukrainie.
Operacja "Midas"
W ramach operacji ujawniono, że kluczowa działalność organizacji przestępczej polegała na pobieraniu łapówek od kontrahentów Energoatomu. Łapówki sięgały od 10 do 15 proc. wartości kontraktów.
Przywódca grupy przestępczej stworzył system kontroli nad kadrami i przepływami finansowymi strategicznych państwowych przedsiębiorstw. Choć nie były to osoby formalnie związane z zarządem, de facto kierowały operacjami tych firm.
Prokuratorzy SAP wskazali we wtorek, że organizator procederu, Mindicz, nawiązał kontakty z byłym ministrem energetyki, a następnie sprawiedliwości Hermanem Hałuszczenką. Za jego pośrednictwem Mindicz sprawował kontrolę nad przepływami finansowymi w sektorze gazowym i energetycznym Ukrainy. Hałuszczenko korzystał z usług Mindicza w celu prania brudnych pieniędzy za pośrednictwem pełnomocnika doradcy ministra energetyki Ihora Myroniuka.
Według NABU uczestnicy afery zalegalizowali ok. 100 mln dolarów przez działające w Kijowie biuro byłego deputowanego do Rady Najwyższej Ukrainy, zbiegłego do Rosji Andrija Derkacza.
NABU opublikowało część nagrań dźwiękowych z trwającego śledztwa. Jak podaje Biuro, śledczy zebrali ok. 1000 godzin nagrań, dokumentujących działalność tej grupy.
Źródło: Ukraińska Prawda, PAP