Trwa ładowanie...
04-09-2014 14:43

Siły szybkiego reagowania NATO w Polsce? Tomasz Siemoniak: to przesądzone

Siły szybkiego reagowania NATO będą gotowe do przerzucenia do Polski w razie wzrostu zagrożenia - informuje RMF FM. Jak podaje radio, minister obrony Tomasz Siemoniak jest przekonany, że Sojusz już wkrótce podejmie odpowiednie kroki. - Powstanie tzw. "szpicy", czyli sił szybkiego reagowania NATO, jest już przesądzone. Wszyscy w Sojuszu są za ich powołaniem, natomiast szczegóły funkcjonowania będą przedmiotem rozmów na szczycie w Newport - mówił szef resortu.

Siły szybkiego reagowania NATO w Polsce? Tomasz Siemoniak: to przesądzoneŹródło: AFP, fot: Armend Nimani
d1ouuzc
d1ouuzc

Powstanie "szpicy" w Polsce oznaczałoby rozbudowę NATO-wskiej infrastruktury w naszym kraju. Na potrzeby sił szybkiego reagowania zostałyby wybudowane koszary, bazy, składy czy lotniska, do których w razie potrzeby, byłyby przerzucane międzynarodowe siły. Jak zauważa RMF FM, takie rozwiązanie sprawi, że Sojusz nie złamie zobowiązania wobec Rosji o tym, że w Polsce nie będzie stale stacjonował kontyngent wojsk NATO.

Tomasz Siemoniak przekazał, że takie rozwiązanie spotyka się z niemal powszechną aprobatą, ale nie chciał przedstawić szczegółów. Kwestia powstania "szpicy" zostanie omówiona na rozpoczętym szczycie NATO w walijskim Newport.

Szef NATO zapowiada "szpicę"

W poniedziałek sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen zapewnił, że najważniejszym zadaniem NATO pozostaje obrona obywateli i terytoriów sojuszniczych. - Na szczycie zapewnimy, że Sojusz pozostaje gotowy, zdolny i ma wolę do obrony wszystkich sojuszników przed każdym atakiem - mówił Rasmussen.

Poinformował, że szczyt przyjmie Plan Działań na rzecz Gotowości (Readiness Action Plan - RAP), który jest odpowiedzią na "agresywne działania" Rosji na Ukrainie, ale pozwoli odpowiedzieć na różne zagrożenia.

d1ouuzc

Według Rasmussena plan ma zakładać wyodrębnienie w ramach istniejących Sił Odpowiedzi NATO "szpicy", która będzie w stanie bardzo szybko zareagować na zagrożenia. Siły państw Sojuszu mają w niej rotacyjnie uczestniczyć. "Szpica" może liczyć kilka tysięcy żołnierzy.

- Plan Działań na rzecz Gotowości ma zapewnić, że będziemy mieć właściwe siły we właściwym miejscu i czasie. To oznacza bardziej widoczną obecność NATO na wschodzie tak długo, jak będzie to konieczne - powiedział Rasmussen. - NATO będzie szybsze, sprawniejsze i bardziej elastyczne (...) ale nie po to, by kogoś zaatakować, ale dlatego, że zagrożenia są bardziej widoczne - dodał.

Natowska "szpica" ma przede wszystkim odstraszyć potencjalnych agresorów. - Celem szpicy jest zapewnienie, by każdy potencjalny agresor wiedział, że możemy zareagować szybko, jeśli to będzie konieczne. Ma to na celu podkreślenie zobowiązania do kolektywnej obrony zgodnie z art. 5 Paktu Północnoatlantyckiego - powiedział Rasmussen.

Źródła: RMF FM, PAP

d1ouuzc
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1ouuzc
Więcej tematów