Sikorski mocno do Nawrockiego. "Kibolskie mordobicia były ważniejsze"
- On w Afganistanie z aparatem, a ja w lesie z pięściami? Jeżeli minister Sikorski czuje się rycerzem, to wypada mi pogratulować mu dobrego samopoczucia - mówił w rozmowie z WP prezydent Karol Nawrocki. Doczekał się już odpowiedzi szefa MSZ.
Prezydent Karol Nawrocki w tej rozmowie mówi o Donaldzie Tusku jako "najgorszym premierze po 1989 roku". A co z szefem MSZ Radosławem Sikorskim? Czy zdaniem głowy państwa jest on również najgorszym ministrem spraw zagranicznych?
Mocne słowa Nawrockiego do Sikorskiego
- Tu muszę się nieco dłużej zastanowić, ale z pewnością znalazłby się w czołówce. Jednocześnie mam za sobą dobre, miłe spotkania. Uważam, że pan Sikorski ma chyba bardzo "krótki lont" i "nie trzyma ciśnienia" - powiedział w wywiadzie dla Wirtualnej Polski Nawrocki.
W programie Wirtualnej Polski "Didaskalia" Radosław Sikorski mówił kilka dni temu, że miał z Karolem Nawrockim "rycerskie doświadczenia" w życiu - on w Afganistanie, a pan prezydent w lesie. - On w Afganistanie z aparatem, a ja w lesie z pięściami? Jeżeli minister Sikorski czuje się rycerzem, to wypada mi pogratulować mu dobrego samopoczucia - wskazał w rozmowie z WP prezydent Polski.
"W Kancelarii Prezydenta RP nie wiedzą, czym się różnią chuligańskie mordobicia kiboli po krzakach, od wytoczonej przez ZSRR wojny w Afganistanie? Prezydent Nawrocki naprawdę uważa, że to z grubsza to samo?" - skwitował te słowa Krzysztof Luft.
Sikorski odpowiada
Słowa Nawrockiego skomentował również sam szef MSZ. "Nie. Wydaje się uważać, że kibolskie mordobicia były ważniejsze" - napisał krótko w serwisie X Radosław Sikorski.
Co ważne, Sikorski przebywał swego czasu w Afganistanie jako korespondent wojenny, relacjonując konflikt zbrojny oraz sytuację w kraju objętym działaniami militarnymi - wojną z Rosją. Doświadczenia te wielokrotnie przywoływał później w swojej działalności publicznej i politycznej.