Sekretarz generalny ONZ niespodziewanie wpadł do Iraku
Sekretarz generalny ONZ Kofi Annan przybył do Bagdadu z niespodziewaną wizytą, pierwszą po upadku reżimu Saddama Husajna w kwietniu 2003 roku - podały źródła ONZ. Celem wizyty Annana są rozmowy z władzami Iraku.
Annan ma spotkać się z premierem Ibrahimem Dżafarim i innymi politykami irackimi, w tym z byłym premierem Ijadem Alawim i ONZ-owskim personelem pracującym w Iraku.
Annan przebywał w piątek w Ammanie, gdzie rozmawiał o środowych zamachach na trzy jordańskie hotele, w których zginęło 60 osób, a 97 zostało rannych. Według irackiego skrzydła Al-Kaidy sprawcami zamachów było czworo Irakijczyków: trzech mężczyzn i kobieta, żona jednego z nich.
Liczebność ONZ-owskiego personelu zagranicznego w Iraku stale się zwiększa; obecnie wynosi ok.260 osób, w tym 150 żołnierzy z Fidżi, zajmujących się ochroną ludzi i obiektów ONZ. W tym roku ONZ otworzyła swoje biura poza Bagdadem - w Basrze i Irbilu.
ONZ wycofała swój personel zagraniczny z Iraku, gdy w sierpniu 2003 roku eksplozja potężnego ładunku, ukrytego w ciężarówce, zniszczyła jej biura w Bagdadzie. Zginęło 21 osób, w tym wysłannik sekretarza generalnego ONZ do Iraku, Brazylijczyk Sergio Vieira de Mello. Był to najdotkliwszy w skutkach atak na cywilny obiekt ONZ w całej historii Narodów Zjednoczonych.