Satyrykom zakazano śmiać się z władzy
Niektórzy satyrycy zrezygnowali z występu na
festiwalu w Opolu, gdy zakazano im śmiać się z władzy - pisze
"Nowa Trybuna Opolska".
17.05.2007 | aktual.: 17.05.2007 09:31
W kabaretonie na festiwalu w Opolu wystąpią m.in. Elżbieta Jodłowska oraz gwiazdor Radia Maryja Andrzej Rosiewicz. Zabraknie za to lubianych przez młodszą widownię kabaretów Ani Mru Mru, Neonówki, Kabare Moralnego Niepokoju, Mumio, a także "starych", sprawdzonych gwiazd: Marcina Dańca, Krzysztofa Piaseckiego, Jerzego Kryszaka, Krzysztofa Daukszewicza czy Janusza Rewińskiego, Niektórzy artyści odmawiali po sugestiach, że mają się nie śmiać z władzy.
Usłyszałem, że mam jak najmniej mówić o polityce - relacjonuje Krzysztof Daukszewicz. A ja jestem przecież satyrykiem politycznym, którego w dodatku Opole w dużym stopniu stworzyło. Autor znanej serii skeczy o panu hrabim kwituje: To są czasy gorsze od cenzorskich. Cenzor w jakimś stopniu mówił, z czego się mamy śmiać, a z czego nie. Teraz telewizją rządzi spanikowana ekipa, która właściwie nie wie, z czego się można śmiać, więc na wszelki wypadek tnie wszystko. Zdaje się, że znów dożyłem takich czasów, w jakich żyłem wcześniej...
Marcin Wolski, autor scenariusza kabaretonu, doradca prezesa TVP, zaprzecza jednak pogłoskom: Ależ zapewniam, że będzie krytyka władzy! (PAP)