Sąd Najwyższy rozpatrywał protest wyborczy PiS. Pozostawił go "bez dalszego biegu"

Trzech sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego zajmowało się pierwszym z protestów wyborczych PiS. Zdecydowali o pozostawieniu go "bez dalszego biegu". Protest dotyczył wyborów do Senatu w okręgu nr 75, obejmującym Tychy i Mysłowice. Wygrała w nim Gabriela Morawska-Stanecka (KW SLD). Jej kontrkandydatem był Czesław Ryszka z PiS.

Sąd Najwyższy nie uwzględnił pierwszego protestu PiS
Źródło zdjęć: © East News | Jacek Domiński/Reporter
Violetta Baran

- Uznajemy wyrok sądu - odparł Ryszard Terlecki, dopytywany przez dziennikarzy o komentarz do decyzji SN. - My chcieliśmy tylko sprawdzić, czy wszystko jest w porządku - dodał.

Sędziowie SN: protest nie zawiera zarzutów naruszenia prawa

Sprawą - na posiedzeniu niejawnym - zajmowali się sędziowie Krzysztof Wiak, Jacek Widło i Grzegorz Żmij. Rozprawa w tej sprawie rozpoczęła się przed południem.

Joanna Lemańska, prezes Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, w rozmowie z reporterka TVN 24 stwierdziła, że decyzja sędziów "oznacza formalne zakończenie rozpoznania tego protestu". - Sąd zauważył, że celem protestu jest wskazanie konkretnych naruszeń prawa, które mogły mieć wpływ na wynik wyborów, jak również dowodów na poparcie, a nie przeliczanie ponowne głosów ze względu na niewielką różnicę pomiędzy poszczególnymi kandydatami - dodała.

Sędziowie uznali protest PiS za bezzasadny, bowiem - jak wynika z opublikowanego na stronie SN komunikatu - "nie zawiera on zarzutów naruszenia prawa, o których mowa w art. 82 Kodeksu wyborczego".

Sąd stwierdził, że pełnomocnik wnoszący w imieniu Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość protest "nie wskazał żadnej, chociażby jednej okoliczności, która uprawdopodabniałaby istnienie nieprawidłowości podczas głosowania, czy kwalifikowania głosów jako nieważnych, jak też ustalania wyników głosowania w okręgu wyborczym nr 75 w wyborach do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej".

Zobacz też: Nowy marszałek senior w Sejmie. Wiadomo, kto na pewno nim nie będzie

"Nie wskazano także dowodów na okoliczność istnienia nieprawidłowości w ustalaniu liczby głosów. Takim środkiem dowodowym nie mogą być oględziny i ponowne liczenie przez sąd głosów nieważnych. Przeprowadzenie dowodów w postaci oględzin i ponownego liczenia zakwestionowanych kart do głosowania może być dopiero efektem zarzuconych i wykazanych zgłoszonymi dowodami nieprawidłowości. Tymczasem w proteście w ogóle nie przedstawiono zarzucanych nieprawidłowości i nie wskazano dowodów, które by je wykazywały" - czytamy w komunikacie SN.

Oznacza to, że protest nie będzie rozpoznawany merytorycznie, a w konsekwencji nie dojdzie do oględzin kart do głosowania i do ich ponownego przeliczania.

Sześć protestów wyborczych PiS

PiS złożyło do SN protesty dotyczące sześciu okręgów: nr 100 (Koszalin), nr 75 (Tychy i Mysłowice), nr 12 (Grudziądz), nr 92 (Gniezno), nr 95 (m.in. powiaty krotoszyński i ostrowski), nr 96 (Kalisz). Wnioskowało o ponowne przeliczenie głosów.

W zeszłym tygodniu PKW negatywnie zaopiniowała protest wyborczy PiS dotyczący senackiego okręgu nr 75, który obejmuje miasta Tychy i Mysłowice oraz powiat bieruńsko-lędziński. W okręgu tym została wybrana wiceprezeska partii Wiosna - Gabriela Morawska-Stanecka (KW SLD). Poparło ją 50,93 proc. głosujących. Jej kontrkandydat, senator minionej kadencji, Czesław Ryszka (PiS) otrzymał poparcie 49,07 proc. wyborców. Na Morawską-Stanecką głosowały 64 172 osoby, a na Ryszkę 61 823 wyborców.

Dwoma kolejnymi protestami PiS sędziowie SN zajmą się jutro.

Sobolewski: posady demokracji nie zostały zachwiane

- Orzeczenie Sądu Najwyższego przyjmujemy do wiadomości. Mieliśmy wątpliwości co do niektórych okręgów, dlatego złożyliśmy protest, do którego mieliśmy prawo - powiedział PAP pełnomocnik wyborczy i szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski.

Dodał, że treść orzeczenia jest dowodem na to, że nie sprawdziły się "czarne prognozy" opozycji, iż w wyniku reformy wymiaru sprawiedliwości, "sąd w jakikolwiek sposób będzie wydawał orzeczenia na naszą korzyść". - Nie zauważyliśmy też, aby posady demokracji zostały zachwiane w wyniku naszych protestów wyborczych, co wieszczono, kiedy je składaliśmy - zauważył Sobolewski.

- Czekamy na kolejne orzeczenia SN, które oczywiście przyjmiemy z należytym szacunkiem - zapowiedział Sobolewski.

Źródło: interia.pl, tvn24.pl

Wybrane dla Ciebie
Zapis z czarnej skrzynki ujawniony. Słowa maszynisty tuż po katastrofie
Zapis z czarnej skrzynki ujawniony. Słowa maszynisty tuż po katastrofie
Kuriozalne tłumaczenie wpadki Trumpa. "Nie zrobił tego"
Kuriozalne tłumaczenie wpadki Trumpa. "Nie zrobił tego"
Europejski kraj odrzuca propozycję Trumpa ws. Rady Pokoju
Europejski kraj odrzuca propozycję Trumpa ws. Rady Pokoju
Nowa koncepcja ws. Grenlandii. Są przecieki, co może dostać USA
Nowa koncepcja ws. Grenlandii. Są przecieki, co może dostać USA
Nawrocki o słowach Trumpa ws. amerykańskich żołnierzy w Polsce
Nawrocki o słowach Trumpa ws. amerykańskich żołnierzy w Polsce
Rada Pokoju z Rosją? Trump ogłosił decyzję Putina
Rada Pokoju z Rosją? Trump ogłosił decyzję Putina
Wyniki Lotto 21.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 21.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Pierwsze ułaskawienie Nawrockiego? To jego bierze pod uwagę
Pierwsze ułaskawienie Nawrockiego? To jego bierze pod uwagę
Jest decyzja ws. podpisu Polski w Radzie Pokoju
Jest decyzja ws. podpisu Polski w Radzie Pokoju
Ewakuacja w Davos. Akcja służb na Światowym Forum Ekonomicznym
Ewakuacja w Davos. Akcja służb na Światowym Forum Ekonomicznym
Szef NATO odpowiada Trumpowi. "Twoi sojusznicy będą z tobą"
Szef NATO odpowiada Trumpowi. "Twoi sojusznicy będą z tobą"
Nawrocki i Putin w Radzie Pokoju? "Nie zabrakłoby mi siły"
Nawrocki i Putin w Radzie Pokoju? "Nie zabrakłoby mi siły"