Trwa ładowanie...
d1beuik

Rozłam w PiS. Politolog: Ziobro pojechał po bandzie

Według politologa prof. Kazimierza Kika, obecny kryzys w Zjednoczonej Prawicy został wywołany przez aspiracje polityczne liderów poszczególnych partii. - Rozeszły się ich drogi. Zaczęła się walka o schedę po Jarosławie Kaczyńskim - mówi Wirtualnej Polsce politolog.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zbigniew Ziobro postawił się Jarosławowi Kaczyńskiemu
Zbigniew Ziobro postawił się Jarosławowi Kaczyńskiemu (East News, Fot: JACEK DOMINSKI)
d1beuik

- Niewątpliwie chodzi o sukcesję po Jarosławie Kaczyńskim. Do kolejnych wyborów mamy trzy lata i przez ten okres czekają nas wewnętrzne walki o wypracowanie jak najlepszych pozycji wyjściowych do objęcia przywództwa - uważa prof. Kazimierz Kik. Jego zdaniem, największa rywalizacja będzie się toczyć między premierem Mateuszem Morawieckim a liderem Solidarnej Polski Zbigniewem Ziobro.

- Kaczyński stawia na Morawieckiego, bo premier zawieszony jest w próżni i de facto zależy od prezesa PiS. Szef rządu nie ma zaplecza politycznego, więc Kaczyński woli stawiać na niego, by kontrolować władzę - ocenia politolog.

Mateusz Morawiecki złamał prawo? Beata Szydło jednoznaczne oceniła decyzję premiera

Po sejmowym głosowaniu, w którym politycy Solidarnej Polski i Porozumienia wypowiedzieli się przeciw prezesowi Kaczyńskiemu, PiS zaczął głośno mówić o końcu koalicji i przyspieszonych wyborach.

d1beuik

- Gra jest otwarta. Prezes pogroził palcem koalicjantom. Mamy do czynienia z teatrem działań wojennych. Zajmowanie pozycji, marszczenie brwi i roszady. Ale na końcu i tak wszyscy przystąpią znowu do rozmów - uważa prof. Kik.

Ziobro poszedł na zwarcie. Prezes zapamięta

Zdaniem eksperta, o wiele ciekawsza sytuacja może się dziać wśród poszczególnych działaczy partyjnych. Nie tych pierwszoligowych, którzy uczestniczą w "wymianie ognia". Ale tych, którzy do tej pory posłusznie głosowali tak jak kierownictwo partii od nich wymagało.

- Będziemy mieli sprawdzian, czy wszyscy podporządkują się tej grze na szczytach władzy. Gdyby doszło bowiem do tego, że dochodzi do rozbicia koalicji, to Ziobro wypadnie z gry. Ale on tego nie chce i nie chcą jego działacze. Mimo wszystko nadal próbuje rozdawać karty, chce postawić na swoim, uderza w skrajną nutę i jedzie mocno po bandzie - wylicza prof. Kazimierz Kik.

d1beuik

- Zachowanie Ziobry zostanie zapamiętane przez Kaczyńskiego. Do tej pory traktował go nieufnie, pamiętając mu, że odszedł z PiS. Teraz będzie traktował go jako obce ciało. Aspiracje Ziobry są całkowicie sprzeczne z aspiracjami Kaczyńskiego. Ten pierwszy skręca w stronę prawicy radykalnej, prezes PiS woli prawicę socjalną. To są dwa odrębne światy, dwie odrębne perspektywy i wartości polityczne - uważa politolog.

Według politologa, kryzys w rządzącej partii zakończy się na wymianie ciosów, a nie na przyspieszonych wyborach. - Nie wierzę, że liderom prawicy zabraknie politycznego instynktu samozachowawczego. Ale widać dzisiaj jak na dłoni, że w obozie prawicy nie ma wspólnej idei. Są za to indywidualne aspiracje i interesy - ocenia Kik.

Przypomnijmy, minister sprawiedliwości i jego partia postawili twarde weto dwóm kluczowym dla kierownictwa PiS i Kancelarii Premiera ustawom: o ochronie zwierząt (na której szczególnie zależało Jarosławowi Kaczyńskiemu) i o zwolnieniu z odpowiedzialności urzędników państwowych w związku z działaniami w walce z pandemią COVID-19 (na której szczególnie zależało Mateuszowi Morawieckiemu).

Podczas głosowania nad tzw. "Piątką dla zwierząt", która m.in. zakazuje hodowlę zwierząt na futra i ogranicza ubój rytualny, spośród 229 przedstawicieli Zjednoczonej Prawicy, nowelizację poparło 176 posłów PiS, w tym Jadwiga Emilewicz z Porozumienia. Natomiast przeciw noweli zagłosowało 38 posłów klubu PiS, w tym wszyscy posłowie Solidarnej Polski. 15 posłów Porozumienia wstrzymało się od głosu, dwóch było przeciw.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1beuik

Podziel się opinią

Share
d1beuik
d1beuik
Więcej tematów