Rosja. Specjalna komisja spotkała się z Aleksiejem Nawalnym ws. jego stanu zdrowia
Rosyjski opozycjonista spotkał się z Komisją Nadzoru Publicznego. Doszło do tego po skargach Aleksieja Nawalnego ws. jego pogarszającego się stanu zdrowia. Krytyk Kremla miał poprosić o zastrzyk przeciwbólowy, ale nie wiadomo, czy go otrzymał.
28.03.2021 16:10
Aleksiej Nawalny został w zeszłym miesiącu skazany na dwa i pół roku więzienia, a następie trafił do kolonii karnej 100 km pod Moskwą. Współpracownicy rosyjskiego opozycjonisty informowali o pogorszeniu jego stanu zdrowia. 44-latek miał zacząć odczuwać ciężki ból pleców i zdrętwienie nogi, na którą nie mógł stanąć. W odpowiedzi miał dostać dwie tabletki ibuprofenu. Prawnicy Nawalnego narzekali na brak kontaktu z klientem.
Rosja. Specjalna komisja zareagowała na skargi Aleksieja Nawalnego
Teraz pojawiły się nowe fakty w sprawie. Polityk poinformował w oświadczeniu, że odrzucono jego prośbę o leczenie przez lekarza spoza placówki - podaje reuters.com. Dodatkowo strażnik więzienny ma co godzinę budzić Nawalnego, aby pogorszyć stan jego zdrowia. Na skargi rosyjskiego opozycjonisty zareagowali członkowie Komisji Nadzoru Publicznego, półoficjalnego organu, który ma dostęp do rosyjskich więzień.
Szef Komisji Wiaczesław Kulikow podał, że 44-latek ma odczuwać ból w nodze i poprosił o zrobienie mu zastrzyków z diklofenaku w celu złagodzenia dolegliwości. Nie podał jednak, czy Nawalny je otrzymał. - My się upewniliśmy, że jego prośba została oficjalnie zarejestrowana - powiedział Kulikow. O prośbie ws. zastrzyku nie wiedział adwokat krytyka Kremla Wadim Kobziew.
Wizyta Komisji Nadzoru Publicznego odbyła się wcześniej?
Nawalny miał również narzekać na brak jasnej diagnozy ws. jego problemów zdrowotnych. Szef komisji dodał jednak, że polityk jest w stanie chodzić i nie wnosił żadnych innych skarg. Lekarze więzienni zostali poproszeni o "dodatkową kontrolę medyczną". W oświadczeniu, które pojawiło się na stronach rosyjskiego opozycjonisty czytamy, że do wizyty doszło dwa dni wcześniej, a ten fakt został zatajony.
Źródło: reuters.com