"Rosja ma przewagę". Alarmujące doniesienia z Ukrainy
Rosja zwiększa presję w Donbasie i zbliża się do Pokrowska. Ukraińscy żołnierze i analitycy cytowani przez "New York Times" mówią o przewadze Rosjan i rosnącej intensywności walk.
Najważniejsze informacje:
- Rosyjskie wojska zbliżają się do Pokrowska i Myrnohradu; postępy odnotowano też w rejonie Kupiańska i Siewierska.
- Według informacji "New York Times" Rosja w jednym nocnym ataku wystrzeliła ponad 650 dronów i 51 rakiet.
- Cytowani przez gazetę żołnierze mówią o stałych atakach i przewadze liczebnej Rosjan.
Rosja nasiliła działania na kilku odcinkach frontu. Według ustaleń opisanych przez "New York Times", Moskwa jest o krok od zajęcia Pokrowska w obwodzie donieckim, a siły rosyjskie niemal okrążyły sąsiedni Myrnohrad. Postępy widoczne są też w stronę Kupiańska i Siewierska, co potwierdzają zarówno mapy, jak i relacje żołnierzy.
- Rosjanie mają przewagę - powiedział Emil Kastehelmi, analityk wojskowy z fińskiej firmy Black Bird Group. Dodał, że Ukraina nie jest jeszcze w punkcie, w którym musi skapitulować, ale "wygląda na na tyle słabą, że Rosjanie uważają, że mogą stawiać żądania".
Czy Rosja ma przewagę na froncie i w negocjacjach?
W dniu wizyty delegacji USA w Moskwie Władimir Putin ogłosił zdobycie Pokrowska. Kijów uznał to za element propagandy, jednak analiza "NYT" wskazuje, że rzeczywistość jest dla Ukrainy trudna.
Rosjanie posuwają się naprzód, co wzmacnia ich pozycję w równoległych rozmowach o pokoju. Jak podano, w jednym nocnym ataku Rosja wystrzeliła ponad 650 dronów i 51 rakiet, a Putin zarządził przygotowania do zimowych walk.
Emil Kastehelmi z fińskiej grupy Black Bird ocenia, że Rosjanie budują przewagę, a Ukraina wygląda na osłabioną. - Przyszłość Ukrainy wygląda naprawdę, naprawdę ponuro - powiedział w rozmowie z "NYT". - Nie widzę wyraźnej drogi wyjścia - dodał.
Oleh Wojciechowski, kapitan walczący w rejonie Łymanu, zwraca uwagę na nieustanne ataki. - Atakują cały czas i we wszystkich kierunkach - powiedział w rozmowie z "New York Timesem".
W relacjach z frontu powraca motyw przewagi liczebnej przeciwnika. - Jeśli my mamy trzy osoby, oni mają 30. To po prostu niewiarygodne - mówił Wojciechowski w rozmowie z "New York Timesem".
Źródło: "New York Times"