Media: Rosjanie bliscy zajęcia Pokrowska
Rosyjskie wojska są blisko zdobycia Pokrowska na wschodzie Ukrainy, a podbicie tego miasta byłoby największym rosyjskim osiągnięciem terytorialnym od zajęcia Bachmutu w 2023 r. - informuje amerykańska prasa.
Rosyjska armia jest blisko największego podboju miasta w Ukrainie od ponad dwóch lat - podkreślają dzienniki "The Wall Street Journal" i "The New York Times".
Samo miasto, będące bramą do obwodu donieckiego i hubem kolejowym, zostało zamienione w ruinę. Toczone w jego rejonie walki na wyniszczenie mają na celu uszczuplenia zasobów militarnych przeciwnika.
W poniedziałek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że niemal jedna trzecia bitw na linii frontu toczy się właśnie w tym mieście. Na Pokrowsk skierowana jest też połowa rosyjskich ataków z wykorzystaniem bomb szybujących. Ukraińskie władze utrzymują, że siły odzyskują części miasta, a ukraińskie jednostki specjalne wypierają Rosjan.
Trump bez litości dla Mamdaniego. Tak nazwał nowego burmistrza Nowego Jorku
Według analityków z DeepState, rosyjskie wojska przejęły w ostatnich dniach kontrolę nad południowo-zachodnimi obrzeżami miasta. W niektórych dzielnicach są w stanie przeprowadzać koncentrację sił i tworzyć stabilne szlaki logistyczne. Walki z niewielkimi grupami rosyjskich żołnierzy toczą się w całym mieście - wynika z danych DeepState.
Największe zajęte miasto od czasu Bachmutu
Pokrowsk potencjalnie może stać się największym podbitym przez Rosjan miastem od czasu zajęcia Bachmutu w 2023 r. To ostatnia poważna przeszkoda uniemożliwiająca wojskom rosyjskim dotarcie do Słowiańska i Kramatorska - dużych miast w obwodzie donieckim, które nadal znajdują się pod kontrolą Ukrainy.
Jak podkreśla "The New York Times", zajęcie Pokrowska mogłoby wesprzeć narrację Kremla, że Rosja idzie naprzód na polu bitwy, a wojna stanie się jeszcze gorsza, jeśli Ukraina nie ulegnie żądaniom Moskwy. Dziennik zaznacza, że Ukraina walczy o utrzymanie Pokrowska częściowo po to, by przeciwdziałać tej narracji.
"The Wall Street Journal" podaje z kolei, że zdobycie Pokrowska wzmocniłoby też argument przedstawiany przez Władimira Putina prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi. Putin utrzymuje, że rosyjskie zwycięstwo jest nieuniknione i wysyłanie broni Ukraińcom nie ma sensu.
Według ekspertów wojskowych, miasto może zostać podbite w ciągu kilku tygodni. George Barros z waszyngtońskiego Instytutu Studiów nad Wojną uważa jednak, że upadek Pokrowska nie jest blisko, biorąc pod uwagę, jak długo zajęło Rosjanom podbijanie innych terenów zurbanizowanych. Jak dodał, kontynuowanie walk w Pokrowsku to dla Ukrainy szansa na wykrwawienie Rosjan.
Sam ewentualny upadek miasta nie ma większego znaczenia strategicznego.
Podobnie sytuację w Pokrowsku oceniają polscy eksperci płk rez. Maciej Matysiak, były zastępca szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego i b. korespondent wojenny Marcin Ogdowski. Podkreślają też, jak ważny dla Putina jest dziś każdy pretekst do propagandowego ogłaszania jakiegokolwiek sukcesu.