Trwa ładowanie...
d2s6cgg
IAR

Rosja: embargo na import żywności zaczyna trochę doskwierać

Mija miesiąc od nałożenia przez Moskwę embarga na import produktów żywnościowych z państw zachodnich, które przyłączyły się do sankcji wobec Rosji. Wcześniej - według niektórych ocen - około połowy wołowiny, ryb, serów i owoców sprzedawanych w Rosji pochodziło z importu. Dlatego niektórzy eksperci zaczęli wieszczyć, że Rosji grozi niedobór niektórych produktów.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rosyjscy eksperci nie przewidują zapaści na rynku produktów spożywczych. W ich opinii, embargo na towary z 32 krajów wpłynie stymulująco na rodzimych producentów. Od czwartku, 7 sierpnia, obowiązuje zakaz wwozu do Rosji mięs, owoców, warzyw i ryb z krajów, które wcześniej nałożyły sankcje na Rosję.
Rosyjscy eksperci nie przewidują zapaści na rynku produktów spożywczych. W ich opinii, embargo na towary z 32 krajów wpłynie stymulująco na rodzimych producentów. Od czwartku, 7 sierpnia, obowiązuje zakaz wwozu do Rosji mięs, owoców, warzyw i ryb z krajów, które wcześniej nałożyły sankcje na Rosję. (PAP/EPA, Fot: ANATOLY MALTSEV)
d2s6cgg

Na razie w moskiewskich sklepach większych problemów z kupnem żywności nie widać. "Mam wrażenie, że sankcje objęły głównie jakieś drogie importowane produkty" - mówi Polskiemu Radiu mieszkaniec rosyjskiej stolicy.

W sklepach jest jednak wyraźnie mniej luksusowej żywności z zagranicy. Chodzi między innymi o francuskie sery pleśniowe czy włoskie i hiszpańskie wyroby mięsne. No i oczywiście nie ma polskich jabłek, które cenowo były dla rosyjskich klientów niezwykle atrakcyjne.

Jednocześnie wzrosły ceny na mięso, ryby i nabiał. Wieprzowina już wcześniej była zresztą w Moskwie 2-3 razy droższa niż w Polsce. Jednak w stolicy, podobnie jak w całej Rosji, ludzie są przyzwyczajeni do drożyzny. Dlatego na razie ze spokojem przyjęli podwyżki cen.

d2s6cgg

Podziel się opinią

Share
d2s6cgg
d2s6cgg
Więcej tematów