Marcin Pawłowicz ze Stowarzyszenia Romów w Polsce powiedział, że 14 grudnia na warszawskim lotnisku od grupy polskich Romów zażądano specjalnych zezwoleń na wyjazd do Wielkiej Brytanii. Żaden Rom ich nie posiadał. Wówczas odmówiono im wejścia do samolotu i zwrócono jedynie część pieniędzy za bilety.
W liście otwartym, przesłanym w poniedziałek do ministra Marka Biernackiego, zarząd Stowarzyszenia Romów w Polsce wyraził nadzieję, że wyciągnie on "odpowiednie konsekwencje wobec podległych mu pracowników".
Członkowie zarządu Stowarzyszenia przypomnieli, że między Polską a Wielką Brytanią nie obowiązuje ruch wizowy. Dlatego (...) zdarzenie, dotyczące przecież obywateli polskich (...), jest dla nas przejawem łamania obowiązującego prawa - napisali w liście.