Trwa ładowanie...
d3iel5i
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Robotnicy przywłaszczyli skarb wart 900 tys. euro

Trzej robotnicy z Francji staną przed sądem za przywłaszczenie skarbu o wartości szacowanej na 900 tys. euro, odkrytego na terenie posesji, przy której pracowali - poinformowała francuska prasa.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Robotnicy przywłaszczyli skarb wart 900 tys. euro
(WP.PL, Fot: Marcin Gadomski)
d3iel5i

Mężczyźni wyrównywali teren koło domu w jednej z normandzkich wsi, gdy odkopali 16 sztabek złota o wadze 1 kilograma i 600 20-dolarowych złotych monet z lat 1924-1927, ważących 33 g każda.

Skarb schowany w szklanych słojach najprawdopodobniej ukryto w czasie drugiej wojny światowej.

Gazeta "Paris Normandie" napisała, że robotnicy zamiast powiadomić o znalezisku właściciela działki, zdecydowali się ukraść złoto i sprzedać je miejscowemu kolekcjonerowi.

d3iel5i

Sprawa wyszła na jaw, gdy jeden z nich zdeponował w banku dwa czeki o wysokiej wartości. Zaniepokoiło to urząd skarbowy, który przekazał szczegóły policji.

Według żandarmerii mężczyźni po sprzedaży złota obnosili się ze swym bogactwem: kupowali motory, samochody, zaczęli inwestować w nieruchomości i ubezpieczenia. Kiedy zjawiła się u nich policja, przyznali się do winy.

Kolekcjonerowi stawia się zarzut paserstwa.

Właściciel posesji, na której doszło do odkrycia skarbu, pragnie pozostać anonimowy. - Nikt nie wie o tej historii, nawet moje dzieci - powiedział gazecie. - Odkąd policja zadzwoniła i powiedziała mi, co się stało, nie mogę zasnąć.

d3iel5i

Podziel się opinią

Share

d3iel5i

d3iel5i
Więcej tematów