Richard Pipes nie żyje. Wybitny historyk urodził się w Polsce

Richard Pipes, światowej sławy sowietolog nie żyje. Amerykanin polsko-żydowskiego pochodzenia miał 94 lata.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Richard Pipes zmarł nie doczekawszy 95 urodzin
Richard Pipes zmarł nie doczekawszy 95 urodzin (PAP, Fot: Radek Pietruszka)

Richard Pipes urodził się 11 lipca 1923 roku w zasymilowanej rodzinie cieszyńskich żydów, fabrykantów czekolady, jako Ryszard Piepes. Dzieciństwo i młodość spędził w Warszawie. W 1939 roku zdołał wraz z rodziną uciec z Polski, rok później trafił do USA. W 1943 otrzymał tamtejsze obywatelstwo. Zgłosił się ochotniczo do wojska. Otrzymał przydział do lotnictwa i zaliczył w nim służbę wojenną.

Pipes Był specjalistą od historii Rosji. Jest autorem kilkunastu książek, m.in. trylogii: "Rosja carów", "Rewolucja rosyjska" i "Rosja bolszewików". W latach 1981-1982 doradzał prezydentowi USA Ronaldowi Reaganowi w sprawach Rosji i Europy Środkowej.

Wykształcenie zdobywał w Muskingum College w New Concord w stanie Ohio, następnie na Cornell University. W 1950 roku obronił doktorat na Uniwersytecie Harvarda, gdzie pracował jako profesor historii do czasu przejścia na emeryturę w 1996 roku. Wykładał i publikował jednak jeszcze po dziewięćdziesiątych urodzinach.

W 1946 roku ożenił się Ireną Eugenią Roth, również polką żydowskiego pochodzenia. Mieszkali w Cambridge w stanie Massachusetts, doczekali się dwóch synów. Wszyscy poza amerykańskimi, posługiwali się także polskimi paszportami. Był doktorem honoris causa Uniwersytetu Śląskiego, Uniwersytetu Szczecińskiego i Uniwersytetu Warszawskiego. Od 1994 roku - honorowy obywatel miasta Cieszyna. Przez prezydenta Lecha Wałęsę w 1995 roku odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi RP. W 2015 roku otrzymał Nagrodę Orła Jana Karskiego, którą odebrała w jego imieniu właśnie żona.

Miał 94 lata.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: rzeczpospolita.pl, onet.pl

Zobacz także: Marek Jakubiak w programie "Tłit": z nagrodami czy bez, mamy za drogie państwo