Trwa ładowanie...

Relacja świadka zamachu na "Charlie Hebdo". "To trwało pięć minut"

- Dwóch mężczyzn z bronią i kapturami na głowach zastraszyło mnie (...) Zastrzelili Wolinskiego, Cabu... to trwało pięć minut - tak zamach w redakcji "Charlie Hebdo" opisała Corinne Rey, rysowniczka i pracownik tygodnika. W terrorystycznym zamachu w Paryżu zginęło 12 osób, a 11 osób zostało rannych.

Share
Relacja świadka zamachu na "Charlie Hebdo". "To trwało pięć minut"
Źródło: PAP/EPA, Fot: ETIENNE LAURENT
d2dprq6

Corinne Rey, która w redakcji nazywana jest Coco, wyszła na chwilę z pracy. Poszła odebrać z przedszkola swoją córeczkę. Kiedy wracała z nią do budynku, w którym mieści się siedziba "Charlie Hebdo", doskoczyli do niej uzbrojeni terroryści.

- Kiedy znalazłam się przy drzwiach do redakcji, dwóch mężczyzn z bronią i kapturami na głowach zastraszyło mnie. Chcieli wejść na górę, wpisałam kod - zrelacjonowała przebieg zdarzenia gazecie "L'Humanite".

d2dprq6

- Zastrzelili Wolinskiego, Cabu... to trwało pięć minut. Schowałyśmy się pod biurkiem, oni mówili po francusku - powiedziała.

Zamach w redakcji "Charlie Hebdo"

Francuska policja nadal prowadzi obławę na sprawców ataku w redakcji tygodnika "Charlie Hebdo". Najmłodszy z trzech podejrzanych, 18-letni Hamyd Mourad, oddał się w ręce funkcjonariuszy. Poszukiwani są dwaj pozostali podejrzani, bracia Said i Cherif Kouachi.

W zamachu na redakcję zginęło 12 osób, w tym ośmiu dziennikarzy. 11 osób zostało rannych, w tym cztery ciężko - poinformował prokurator Francois Molins. Potwierdził on też, że napastnicy krzyczeli: "Allah Akbar".

Wśród zabitych są znani rysownicy: Stephane Charbonnier (znany jako Charb), Jean Cabut (Cabu), Bernard Verlhac (Tignous) i urodzony w Tunisie Georges Wolinski - podała agencja AFP za źródłem w wymiarze sprawiedliwości. Dwie z ofiar to policjanci.

Zobacz wideo. Hollande: to zamach terrorystyczny

d2dprq6

Podziel się opinią

Share
d2dprq6
d2dprq6
Więcej tematów