WAŻNE
TERAZ

Rachunek za remont w Izraelu. Znaleźli go w biurze prezesa Zondy

R. jak Rutkowski

Scena z życia wzięta. Letni dzień w centrum Łodzi blisko rok temu. Nagle oczy wszystkich gości knajpianego ogródka kierują się w stronę ulicy. Tam, mniej więcej 20 na godzinę sunie przez Piotrkowską czarne BMW 6. W środku detektyw Rutkowski. Szeryf jest w mieście. Jeszcze.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP

Celebrity

Wszyscy od razu rozpoznają, bo to jedyny taki detektyw. Bohater kolorowych magazynów, często rubryk plotkarskich, gwiazdor telewizyjnego show. Prawdziwy celebrity, który ujawnia "tajniki" swojej pracy ku uciesze kilkumilionowej publiczności. A jest co ujawniać.

Praca detektywa wszystkim kojarzy się z wielogodzinnym wysiadywaniem w samochodzie, śledzeniem zdradzających mężów czy innymi banałami rodem z filmów fabularnych. Ale w tym przypadku "prawda" okazuje się znacznie ciekawsza niż fikcja.

W serialu paradokumentalnym "Detektyw" mogliśmy poznać zupełnie nowe aspekty pracy detektywa. Na przykład, detektyw jeździ do Iraku i może odnaleźć tam tajemnicze pociski. Byliśmy świadkami niesamowitej akcji inwigilowania, a w końcu wykrycia szajki handlującej gazem propan-butan. Poznaliśmy też kilka technik zatrzymań. Prawdopodobnie nie każdy wiedział, że dwóch podstarzałych gości siedzących w knajpie zatrzymuje się za pomocą petard hukowych. A to nie jedyne zasługi serialu "Detektyw".

Detektyw popkulturowy

Bo Rutek – jak nazywali go koledzy – miał także wkład w kulturę. To on przecież wprowadził w nasze słownictwo kultowe powiedzonka. Gdyby nie Detektyw nie wiedzielibyśmy co to znaczy "dojechać" kogoś, "jazda ostro po bandzie" czy legendarne już "bomba".

Problem w tym, że taką właśnie "bombę" zrobiło mu ABW. Nie omieszkało przy tym podzielić się materiałami wideo z zatrzymania ze wszystkimi większymi telewizjami w Polsce. W jednej telewizji bohaterski detektyw, co odzyskuje dzieci i porwanych zmienił się z dnia na dzień w byłego ZOMO-wca, który działa na pograniczu prawa, często łamiąc je.

Teraz, gdy medialny detektyw być może pójdzie siedzieć na 8 lat, jakoś nikt mu nie współczuje. Gdy mdleje na sali, wszyscy na to patrzą z przymrużeniem oka. Czyżby nikt go nie lubił? Nikt nie traktował na poważnie? Co się stało? Kto jest temu winny? No kto?

Scena z życia wzięta. Letni dzień w centrum Łodzi kilka dni temu. Wszyscy siedzą w knajpianym ogródku i... kogoś tu brak. Szeryfa nie ma w mieście. Już.

Adam Łapiński, Wirtualna Polska

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Tragedia w Tatrach Wysokich. Zginął polski turysta
Tragedia w Tatrach Wysokich. Zginął polski turysta
"Z winy Nawrockiego, PiS-u i Konfederacji". Tusk uderza ws. Zondacrypto
"Z winy Nawrockiego, PiS-u i Konfederacji". Tusk uderza ws. Zondacrypto
Sondaż CBOS. Na takie poparcie mogłaby liczyć partia Morawieckiego
Sondaż CBOS. Na takie poparcie mogłaby liczyć partia Morawieckiego
Pierwszy raz od wojny w Iraku USA mają trzy lotniskowce na Bliskim Wschodzie
Pierwszy raz od wojny w Iraku USA mają trzy lotniskowce na Bliskim Wschodzie
Tusk zakpił z Rosji. Jest odpowiedź Kremla
Tusk zakpił z Rosji. Jest odpowiedź Kremla
Amerykańskie samoloty wleciały w hiszpańską przestrzeń powietrzną? Nieoficjalne informacje
Amerykańskie samoloty wleciały w hiszpańską przestrzeń powietrzną? Nieoficjalne informacje
Sąd zdecydował ws. Cimoszewicza. W tle potrącenie rowerzystki
Sąd zdecydował ws. Cimoszewicza. W tle potrącenie rowerzystki
PiS odpowiada Mentzenowi. "Sławek, dokończyliśmy"
PiS odpowiada Mentzenowi. "Sławek, dokończyliśmy"
Ambasador USA odpowiada Tuskowi. W tle lojalność państw NATO
Ambasador USA odpowiada Tuskowi. W tle lojalność państw NATO
Mocne słowa republikanina. "Dlaczego, do cholery, zdejmujemy sankcje?"
Mocne słowa republikanina. "Dlaczego, do cholery, zdejmujemy sankcje?"
Cenckiewicz wymieniony. Gen. Polko zabiera głos
Cenckiewicz wymieniony. Gen. Polko zabiera głos
Przesuwają się czynności z zatrzymanym. Wiemy, dlaczego
Przesuwają się czynności z zatrzymanym. Wiemy, dlaczego