Trwa ładowanie...
d403yms
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Przy granicy z Polską powstały kontrolne punkty antyprzemytnicze Prawego Sektora

Nacjonalistyczna organizacja Prawy Sektor (PS) ustawiła kontrolne punkty antyprzemytnicze na drogach prowadzących do ukraińsko-polskich przejść granicznych Jagodzin-Dorohusk i Uściług-Zosin, a także na trasie do miejscowości Domanowe przy granicy z Białorusią.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Przy granicy z Polską powstały kontrolne punkty antyprzemytnicze Prawego Sektora
(AFP, Fot: Sergei Supinsky)
d403yms

PS, który ostatnio uczestniczył w strzelaninie w Mukaczewie w obwodzie zakarpackim, poinformował, że celem działalności działających od czwartku punktów, jest walka z kontrabandą. Organizacja pochwaliła się, że dzięki jej obecności kolejki do przejść granicznych zmniejszyły się.

Iryna Konohraj z Urzędu Celnego obwodu wołyńskiego, gdzie znajdują się "kontrolowane" przez PS punkty graniczne powiedziała, że przejście Jagodzin-Dorohusk działa normalnie, a celnicy nie odnotowali żadnych problemów, związanych z działalnością PS. W Państwowej Straży Granicznej Ukrainy ani w milicji obwodu wołyńskiego, która odpowiada za bezpieczeństwo na drogach, nie udało się zdobyć komentarza na temat zaistniałej sytuacji.

PS wyjaśnił w komunikacie na swojej stronie internetowej, że po wydarzeniach w Mukaczewie część Ukraińców zaczęła powątpiewać, że jego walka z przemytem jest szczera, gdyż - jak podkreślono - ludzie uważają, iż przemyt jest na granicy czymś naturalnym. PS oświadczył, że nie może się z tym zgodzić i będzie kontynuował zwalczanie tego zjawiska.

d403yms

Organizacja twierdzi, że jej członkowie działający w punktach antyprzemytniczych zbierają od ludzi, którzy przekraczają granicę, informacje na temat korupcji wśród pracujących tam urzędników oraz wysokości łapówek. PS oświadczył, że lokalna społeczność odniosła się do jego działalności ze zrozumieniem.

Do strzelaniny w Mukaczewie doszło 11 lipca. Uczestniczyli w niej uzbrojeni członkowie PS, ludzie obwinianego o kierowanie mafią papierosową parlamentarzysty Mychajła Łania i milicja. Najprawdopodobniej poszło o podział rynku przemytu papierosów, choć Prawy Sektor twierdzi, że chciał zniszczyć przemytniczy biznes Łania.

W wyniku strzelaniny zginęły co najmniej dwie osoby. Niektóre doniesienia mówią też o czterech ofiarach śmiertelnych. Kilkanaście osób, w większości milicjantów, zostało rannych.

Po wydarzeniach w Mukaczewie prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wymienił władze obwodu zakarpackiego, zwalniając ze stanowisk szefa administracji obwodowej oraz miejscowych komendantów milicji i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Na czele władz obwodowych stanął Hennadij Moskal, który dotychczas był szefem obwodu ługańskiego i walczył z przemytem płynącym z obszarów kontrolowanych przez Ukrainę na tereny znajdujące się pod kontrolą prorosyjskich separatystów.

d403yms

Zobacz też: Polacy walczą w szeregach Prawego Sektora?

d403yms

Podziel się opinią

Share

d403yms

d403yms
Więcej tematów