Trwa ładowanie...
d2rkd0i

"Przepisy" na bomby i trucizny - "FP" ujawnia, co zawierał laptop członka Państwa Islamskiego

Jak wyprodukować silenie trującą rycynę, stworzyć materiały wybuchowe czy sfałszować paszport - to niektóre z informacji znalezionych na laptopie porzuconym w dawnej kryjówce Państwa Islamskiego w Syrii. Zawartość komputera, który należał do młodego Tunezyjczyka, przejrzeli dziennikarze magazynu "Foreign Policy". Poza bezcennymi dla dżihadystów instrukcjami, zawierał on także kilka plików pokazujących, jaki był właściciel laptopa, nim postanowił wkroczyć na ścieżkę "świętej wojny".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Członkowie Państwa Islamskiego w syryjskim mieście Rakka
Członkowie Państwa Islamskiego w syryjskim mieście Rakka (AFP, Fot: Welayat Raqa)
d2rkd0i

"Foreign Policy" już pod koniec sierpnia tego roku informował, że jest w posiadaniu plików z komputera członka Państwa Islamskiego. Laptop znaleźli wiele miesięcy wcześniej umiarkowani syryjscy rebelianci w opuszczonej pośpiesznie kryjówce radykalnych islamistów w syryjskiej prowincji Idlib. Rebelianci pozwolili skopiować jego zawartość dziennikarzom, którzy teraz ujawniają szczegółowo, co odkryli.

"Foreign Policy" ustalił, że komputer należał do Muhammeda S., 24-letniego Tunezyjczyka, który jeszcze niedawno studiował chemię i fizykę w swoim kraju. Jak opisuje magazyn, około 2011 r. jego poglądy zaczęły się radykalizować, aż w końcu przyłączył się on do dżihadystów Państwa Islamskiego.

"Komputer zawiera 146 gigabajtów materiałów, 35 347 plików, prawie wszystkie utworzone między 2009 r. a majem 2013 r." - opisuje "FP". Wśród tych dokumentów znaleziono informacje, jak podróżować w zapalne miejsca świata, nie zwracając na siebie uwagi służb czy przygotować broń i to zarówno konwencjonalną, jak i biologiczną. Większość z nich była po prostu ściągnięta z internetu.

d2rkd0i

Muhammed S. studiował wszelkiego rodzaju instrukcje, które mogłyby się przydać do prowadzenia walki. Były to akademickie podręczniki zachodnich autorów na temat chemii i materiałów wybuchowych, z których Tunezyjczyk dowiadywał się, m.in. jak wyprodukować semtex. Także sporządzane przez ekstremistów publikacje o bombach i truciznach, a nawet dostępne w sieci dokumenty amerykańskiej armii, np. o treningu snajperów. Muhammed S. nie wahał się korzystać też z publikacji neonazistów.

Jak opisuje amerykański magazyn, dzięki wideo-instrukcji byłego członka Amerykańskiej Partii Nazistowskiej Tunezyjczyk mógł poznać proces tworzenia rycyny, silnej trucizny, z rącznika pospolitego. "Teraz masz naprawdę śmiertelną rzecz" - zachwalał autor filmu, cytowany w artykule "FP".

Odnaleziony laptop był również pełen przemówień liderów dżihadystów, w tym Osamy bin Ladena, Ajmana al-Awlakiego (zabitego w 2011r. w ataku amerykańskiego drona duchowego przywódcy Al-Kaidy Półwyspu Arabskiego) czy Abu Musaba al-Zarqawiego (również nieżyjącego, ekstremistycznego bojownika z Iraku). "Specjalnością" tego ostatniego było obcinanie głów "niewiernym" przed obiektywem kamery. Dzisiaj tę metodę ponownie wykorzystuje Państwo Islamskie, które w tak brutalny sposób zamordowało dwóch amerykańskich dziennikarzy.

Według opisu "Foreign Policy" znaleziony laptop zawiera również nieliczne informacje o tym, jaki był Muhammed S., nim zafascynowali go islamscy ekstremiści. Wynika z nich, że lubił słodkości (zbierał przepisy na ciasta) i słuchał zachodniej muzyki, m.in. Celine Dion czy Shaggy'ego. Po 2011 r. ściągał już tylko muzułmańskie pieśni - zaobserwowało "Foreign Policy".

Źródło: "Foregin Policy".

d2rkd0i

Podziel się opinią

Share
d2rkd0i
d2rkd0i
Więcej tematów