Przejażdżka z diabłem

Nowa wersja klasycznego westernu „3:10 do Yumy” może wcale nie jest tak głupia, jak się zrazu wydaje

Wyreżyserowany przez Delmera Davesa oryginał z roku 1957 zdaje sprawę z prostego i niemal kameralnego pojedynku charakterów. Oto Dan Evans (Van Heflin)
, skromny farmer w palącej finansowej potrzebie, zgadza się eskortować pojmanego przez władze oberbandytę (w roli Bena Wade’a Glenn Ford) do pociągu, który zawiezie go do więzienia w Yumie, skąd zbrodzień ów trafi pod sąd, a potem najpewniej na stryczek. Misja ta, powzięta dla pieniędzy, stopniowo staje się dla Evansa sprawą honoru. To w jego imię Dan nie dopuszcza do samosądu na więźniu, ale i nie daje się skusić fortunie, która zabezpieczyłaby byt jego rodziny, a którą wymowny Wade oferuje mu w zamian za wolność. W końcu osamotniony Dan mężnie stawia czoło kompanom zbójnika. Zadanie wypełnia jednak tylko dlatego, że bandyta w honorowym rewanżu za obronę przed linczem ratuje mu życie i obaj wskakują do pociągu.

A zatem poczciwy happy end. I co z tym począć po 50 latach? Mangold wydłużył film o pół godziny i zmienił scenariusz. Z pozoru, a może i z intencji, dodał tylko trochę fajerwerków i dziwnie pogmatwał fabułę. Mamy więc całą serię strzelanin i rozbudowaną rolę syna Evansa, o którego duszę toczy się walka między charyzmatycznym bandytą a ojcem; mamy zderzenie okrucieństwa rabusiów i okrucieństwa w imię prawa; mamy wreszcie homoseksualne przywiązanie zbrodniczego adiutanta Wade’a do szefa. Mamy – a jednak – śmierć poczciwego Evansa po finałowej walce. Po czym – uwaga! – bandyta wykańcza swoich wiernych kolegów i sam wsiada do więziennego wagonu do Yumy. Wszystko to zdaje się trochę pozbawione sensu, ale trzyma się na brawurowej roli Russella Crowe’a, którego uwodzicielski Wade potrafi i Biblię zacytować, i widelcem zabić. Jest jednak coś jeszcze – niekonsekwencje nowej fabuły zaczynają się tłumaczyć, jeśli założymy, że Crowe gra ni mniej, ni więcej, tylko samego diabła. Wtedy jasne staje się, że nie tyle o życie
i pieniądze chodzi w walce o rząd dusz między pełnym uroku Panem Ciemności a farmerem z Arizony, ile o to, kto kogo sprawniej nabierze, okłamie, przegada. Proszę więc równie uważnie jak lot pocisków śledzić wspomnieniowe deklaracje protagonistów – i w zależności od tego, w czyje słowa państwo uwierzą, przyznać medal wysłannikowi piekieł lub chwatowi z Dzikiego Zachodu. Choćby dla błahej rozrywki, która potrzebna jest przecież i ludziom, i demonom, i aniołom.

Marcin Sendecki

**„3:10 do Yumy”, reż. James Mangold, USA 2007, Best Film, 117’, premiera 9 listopada

Wybrane dla Ciebie
Były migrant biskupem w USA. Papież zdecydował
Były migrant biskupem w USA. Papież zdecydował
Koszmar na drodze w Meksyku. Nie żyje 11 osób
Koszmar na drodze w Meksyku. Nie żyje 11 osób
Działo się w nocy. Pentagon wycofuje część żołnierzy USA z Niemiec
Działo się w nocy. Pentagon wycofuje część żołnierzy USA z Niemiec
Fico wybiera się na paradę do Moskwy. Sąsiad wyciąga do niego rękę
Fico wybiera się na paradę do Moskwy. Sąsiad wyciąga do niego rękę
Media: USA pozbywają się zapasów broni. Polska może zostać na lodzie
Media: USA pozbywają się zapasów broni. Polska może zostać na lodzie
Putin gra Zachodowi na nosie. Ukraińcy alarmują ws. dronów
Putin gra Zachodowi na nosie. Ukraińcy alarmują ws. dronów
Obowiązkowe szkolenie wojskowe? "Powinno się powiedzieć wprost"
Obowiązkowe szkolenie wojskowe? "Powinno się powiedzieć wprost"
Magyar wywołał burzę. Teraz gęsto się tłumaczy
Magyar wywołał burzę. Teraz gęsto się tłumaczy
Barbara Nowak bojkotuje państwowe obchody. Bernardyni reagują
Barbara Nowak bojkotuje państwowe obchody. Bernardyni reagują
Litwa. Dwa ciała przy granicy z Polską. To prawdopodobnie migranci
Litwa. Dwa ciała przy granicy z Polską. To prawdopodobnie migranci
Zlecił masakrę w Srebrenicy. Teraz sam ma być bliski śmierci
Zlecił masakrę w Srebrenicy. Teraz sam ma być bliski śmierci
Zapadła decyzja ws. żołnierzy USA w Niemczech. Pentagon ogłasza
Zapadła decyzja ws. żołnierzy USA w Niemczech. Pentagon ogłasza