Trwa ładowanie...
d8il83l
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Prawybory USA. Clinton i Trump wygrywają prawybory w Missisipi. Faworytka Demokratów niespodziewanie przegrała z senatorem Berniem Sandersem w Michigan

• Hillary Clinton i Donald Trump wygrali wtorkowe prawybory w południowym stanie Missisipi
• Clinton niespodziewanie przegrała z senatorem Berniem Sandersem w Michigan
• Faworytka Demokratów ma już 1220 głosów delegatów, Trump - 447
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prawybory USA. Clinton i Trump wygrywają prawybory w Missisipi. Faworytka Demokratów niespodziewanie przegrała z senatorem Berniem Sandersem w Michigan
(PAP/EPA, Fot: TANNEN MAURY)
d8il83l

Wtorkowe prawybory prezydenckie w USA umocniły pozycję miliardera Donalda Trumpa, dążącego do nominacji GOP. Była sekretarz stanu Hillary Clinton wygrała pojedynek Demokratów w Missisipi, ale niespodziewanie przegrała z senatorem Berniem Sandersem w Michigan.

Jeszcze kilka dni temu sondaże wskazywały, że Clinton bez większych problemów pokona Sandersa w położonym na północy dużym stanie Michigan z przewagą przynajmniej kilkunastu punktów procentowych. Ostatecznie wygrał jednak Sanders, choć zaledwie dwoma puntami procentowymi. Clinton udało się jednak zwyciężyć senatora w południowym stanie Missisipi, gdzie uzyskała prawie 83 proc. głosów wyborców Demokratów, a Sanders zaledwie 16,5 proc.

Oznacza to, że jeśli chodzi o liczbę zdobytych delegatów na lipcową konwencję Partii Demokratycznej, to wciąż pozostaje ona zdecydowaną faworytką w walce o prezydencką nominację Demokratów. Przybyło jej 84, a Sanders 67 delegatów. W sumie, jak podliczył "New York Times", była szefowa dyplomacji zagwarantowała już sobie 1220, a Sanders 571 delegatów z 2384 niezbędnych do zdobycia nominacji.

d8il83l

Niemniej przegrana Clinton w Michigan to - jak oceniali komentatorzy w telewizji CNN - "szok", który nie najlepiej wróży jej w kolejnych przemysłowych stanach USA, jak np. Ohio. Tłumaczyli, że gorszy niż oczekiwano wynik byłej pierwszej damy w Michigan to zapewne efekt niedzielnej debaty prezydenckiej.

Przedstawiający się jako socjalista Sanders ostro zaatakował Clinton i jej męża, byłego prezydenta Billa Clintona, wytykając im wspieranie międzynarodowych umów o wolnym handlu, które - zdaniem Sandersa - doprowadziły do upadku amerykańskiego przemysłu, w tym samochodowego w Detroit, gdyż wiele firm wyniosło się za granicę, likwidując miejsca pracy w USA.

- To bardzo udana noc dla nas. Ten wynik oznacza, że kampania Sandersa i polityczna rewolucja jest silna w każdej części kraju. Ludzie mają dość skorumpowanej gospodarki - cieszył się Sanders ze swego wyniku w Michigan.

Po stronie Republikanów prawybory odbywały się we wtorek w czterech stanach: Michigan, Missisipi, Idaho i na Hawajach; w tym ostatnim wciąż nie podliczono głosów. Donald Trump umocnił swą pozycję faworyta w wyścigu o nominację GOP, zdecydowanie wygrywając w Michigan i Missisipi. W tym pierwszym stanie uzyskał 36,5 proc., a w tym drugim 47,3 proc. głosów wyborców GOP.

d8il83l

Drugi w obu tych stanach był ultrakonserwatywny senator z Teksasu Ted Cruz, któremu jednocześnie udało się wygrać w Idaho. To już siódme zwycięstwo tego 45-letniego polityka, który - tak jak Trump - przedstawia się jako kandydat antyestablishmentowy i krytykuje waszyngtońskie elity. Cruz z każdymi kolejnymi prawyborami umacnia swą pozycję głównego alternatywnego kandydata wobec Trumpa, który w przeciwieństwie do Teksańczyka, nie ma żadnego doświadczenia w polityce.

Po raz kolejny bardzo słabo wypadł senator z Florydy Marco Rubio, w którym establishment GOP pokładał największe nadzieje na pokonanie Trumpa, zwłaszcza po tym jak z wyścigu wycofał się brat i syn byłych prezydentów Jeb Bush. Rubio we wtorek zajął ostatnią, czwartą pozycję w Missisipi i Michigan, przegrywając nawet z gubernatorem Ohio Johnem Kasichem, a w Idaho był trzeci za Cruzem i Trumpem. To dowodzi, że jego kampania, którą w ostatnich dniach skierował niemal wyłącznie przeciw Trumpowi, nie przynosi efektów.

- Tylko jedna osoba miała dziś dobrą noc: Donald Trump - powiedział Trump w zwycięskim przemówieniu wygłoszonym we wtorek wieczorem w Jupiter na Florydzie. Przekonywał, że fakt, iż udało mu się wygrać w Michigan i Missisipi, mimo bardzo kosztownej, negatywnej kampanii "Stop Trump" (Zatrzymać Trumpa), prowadzonej przez jego przeciwników, dowodzi, że reklamy i spoty wyborcze mniej się liczą niż kompetencje.

W sumie, jak podliczyła CNN, po dotychczasowych prawyborach miliarder zapewnił już sobie przynajmniej 447 delegatów, Cruz - 346, Rubio - 154, a Kasich - 53. Do zdobycia nominacji potrzeba 1237 delegatów na lipcową konwekcję GOP. Jeśli do tego czasu żaden kandydat ich nie zdobędzie, to prawdopodobny jest scenariusz tzw. contested convention, częściej zwanej brokered convention (sporna lub ustawiana konwencja), podczas której delegaci mogą nominować zupełnie nowego kandydata partii w zaplanowanych na 8 listopada wyborach prezydenckich.

d8il83l

Zobacz także: Superwtorek: Donald Trump wygrywa, ale mniej spektakularnie niż myślano

d8il83l

Podziel się opinią

Share

d8il83l

d8il83l
Więcej tematów