Trwa ładowanie...
dd1t5mz
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Prato - włoskie miasto, w którym rodzi się za dużo dzieci

Miasto Prato w Toskanii jako jedyne w całych Włoszech ma kłopot ze zbyt wysoką liczbą narodzin. Władze przyznają, że z powodu braku miejsca nie są w stanie stosować się do przepisu nakazującego uczcić narodziny każdego dziecka sadząc drzewo.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prato - włoskie miasto, w którym rodzi się za dużo dzieci
(fotolia)
dd1t5mz

Przepis obowiązujący od 1992 roku dotyczy wszystkich miast i miejscowości powyżej 15 tysięcy mieszkańców. Drzewo należy zasadzić w ciągu 6 miesięcy od narodzin dziecka. Podkreśla się, że dzięki temu włoskie miasta stają się bardziej zielone i przyjazne środowisku.

Dwa lata temu przepis zmieniono tak, że obecnie zasadzić drzewo należy także w przypadku adopcji.

W Prato rodzi się za dużo dzieci, nie mamy wolnej przestrzeni dla kolejnych sadzonek - mówią władze miejskie cytowane przez dziennik "La Stampa". Gazeta przypomina, że co roku w mieście - znanym także z tego, że mieszka tam duża społeczność chińska - rodzi się ponad 3 tysiące dzieci.

dd1t5mz

Władze miejskie postanowiły obecnie, że codziennie sadzić się będzie tylko jedno wspólne drzewo na cześć wszystkich nowo narodzonych i adoptowanych tego dnia dzieci.

Jednak minister ochrony środowiska Gian Luca Galletti broni rozporządzenia i apeluje o jego przestrzeganie w stolicy włoskiego przemysłu tekstylnego.

"Można znaleźć wolną przestrzeń, wystarczy wyjechać poza miasto i znaleźć miejsce, na przykład zbocze, gdzie warto zasadzić nowe drzewa, które służą także umocnieniu terenu" - wskazał szef resortu czuwającego nad skrupulatnym przestrzeganiem rozporządzenia w całym kraju. Wszystkie miasta muszą poinformować ministerstwo jaki rodzaj drzewa wybrały dla każdego dziecka.

Galletti zwrócił ponadto uwagę na zagrożenie, jakim jest dla równowagi środowiska odstąpienie od tej praktyki w takim ośrodku, jak Prato, bardzo narażonym na erozję terenu i lawiny błotne.

dd1t5mz

Pojawienie się nowego drzewa ma wymiar edukacyjny i ekologiczny- wskazuje ministerstwo przypominając, że każde zapewnia tlen 10 osobom. Ta norma - podkreślono - to nie demagogia, ale wkład także na rzecz następnych pokoleń.

To zaś oznacza, że Prato nie zostanie zwolnione z obowiązku przestrzegania przepisu.

dd1t5mz

Podziel się opinią

Share

dd1t5mz

dd1t5mz
Więcej tematów