Polski generał ostrzega. "Pod Moskwą siedzi grupa ludzi i wymyśla, jak zamieszać"
Rosja w nocy z wtorku na środę masowo zaatakowała Ukrainę, używając w tym celu ponad 470 dronów i 48 rakiet. Dziewięć osób zginęło, a dziesiątki zostało rannych. W Polsce trwa z kolei wyjaśnianie aktów dywersji na kolei zleconych przez rosyjskie służby. - Rosja będzie wyłącznie eskalować - ostrzega gen. Tomasz Drewniak, były szef Zarządu Wojsk Lotniczych.
W nocy z wtorku na środę Rosja przeprowadziła masowy atak na Ukrainę. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że Kreml wykorzystał w tym celu 470 dronów oraz 48 rakiet. Najmocniej ucierpiały zachodnie krańce kraju, w Tarnopolu uszkodzone zostały budynki mieszkalne. Rosjanie zaatakowali też Charków, obwód lwowski i iwanofrankiwski. Łącznie w atakach zginęło dziewięć osób, a dziesiątki zostały ranne.
Rosja nie zrezygnuje z eskalacji. Polski generał ostrzega
Zdaniem gen. Tomasza Drewniaka, Kreml realizuje doskonale znaną strategię z ostatnich lat, kiedy to zimą atakował infrastrukturę energetyczną Ukrainy, aby utrudnić codzienne życie mieszkańców.
- Rosjanie znów próbują doprowadzić Ukrainę do kryzysu energetycznego. Nie znam analizy wszystkich celów i po jej dokonaniu na pewno można by wyciągnąć dalej idące wnioski, ale to się układa w logikę działań Rosji - mówi gen. Drewniak w rozmowie z Wirtualną Polską.
Akt dywersji na torach. W Sejmie ostro o działaniach rządu Tuska
- Rosja robi wszystko, aby doprowadzić Ukrainę na skraj kryzysu, aby ludziom żyło się bardzo źle. Tak, żeby zaczęli mówić, że mają dość wojny, żeby chcieli jakiegokolwiek pokoju, bez względu na jego warunki - dodaje były szef Zarządu Wojsk Lotniczych i były Inspektor Sił Powietrznych.
Rosyjskie działania są też zagrożeniem dla Polski, o czym przekonaliśmy się w ostatnich dniach, kiedy to dokonano aktów dywersji na polskiej kolei. W miejscowości Mika na Mazowszu wysadzono fragment torów, a do kolejnego incydentu doszło na Lubelszczyźnie. W pobliżu Puław pociąg pasażerski musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej.
- Skończyliśmy w Polsce z sytuacją, w której możemy powiedzieć: budzimy się spokojnie i spokojnie zasypiamy. Nie będzie już tego stanu - powiedział w TVP Info wicepremier Krzysztof Gawkowski.
- Dziwię się, że my dopiero teraz tak reagujemy - odpowiada gen. Drewniak, komentując słowa wicepremiera. - To, że Rosjanie prowadzą przeciwko nam ofensywę na różnych obszarach, to wiemy. Ja się dziwię temu, że jesteśmy tym zdziwieni. Rosjanie stosują skrajniejsze metody, ale tego należało się spodziewać i na to przygotować. Dotąd podpalono magazyny w nocy i nie miało to wpływu na życie ludzkie. Teraz, gdyby nie szczęśliwy zbieg okoliczności, mogłoby dojść do tragedii na dużą skalę - dodaje wojskowy.
"Pod Moskwą siedzi grupa ludzi i wymyśla, jak zamieszać w polskim kotle"
Incydenty na kolei sprawiły, że premier Donald Tusk wprowadził trzeci stopień alarmowy Charlie na określonych liniach kolejowych. Dodatkowo minister obrony narodowej potwierdził, że wojsko może wspomóc Straż Ochrony Kolei w zabezpieczaniu infrastruktury. Zdaniem rozmówcy Wirtualnej Polski, nasz kraj musi być przygotowany na kolejne wyzwania, bo Rosja nie zrezygnuje z eskalacji.
- Możemy się spodziewać dziesiątków takich zdarzeń. Pod Moskwą siedzi grupa ludzi, która wymyśla, co tu jeszcze zrobić, jak zamieszać w polskim kotle, jak zasiać dezinformację, aby obywatele stracili zaufanie do własnego rządu i państwa. To jest rosyjska strategia - ostrzega gen. Drewniak.
O tym, że rosyjska dezinformacja jest niezwykle skuteczna, najlepiej świadczą badania przeprowadzone przez Res Futura Data House. Ośrodek przeanalizował sieć pod kątem komentarzy, jakie pojawiły się po aktach dywersji w Polsce. Aż 42 proc. treści w polskim internecie obarczało winą za incydenty Ukraińców, a polski rząd - 19 proc. Ledwie 24 proc. komentarzy zawierało treści wskazujące na Rosjan jako odpowiedzialnych za sabotaże kolejowe w Polsce.
- Nawet nie wiem, co mam powiedzieć, gdy słyszę o takich danych. Gdyby to było w formie żartu, ale nie jest - mówi gen. Drewniak.
- Rosjanie odnoszą sukces. Może nam się nie podobać takie stwierdzenie, ale tak jest. Wystarczy patrzeć, jakie efekty osiągają swoim działaniem w sieci. Można mówić o ich triumfie na tym polu. Ich ogromnym sukcesem jest zmiana nastrojów w Polsce w stosunku do Ukraińców. Realizują konsekwentnie tę strategię, a my nie potrafimy na poziomie rządowym czy indywidualnym na nią odpowiedzieć. Powinniśmy budować swoją narrację, działać w drugą stronę, ale nie widzę tego - podsumowuje gen. Drewniak.
Łukasz Kuczera, dziennikarz Wirtualnej Polski