Trwa ładowanie...
d1opyxl
d1opyxl
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Polityk opozycji w Burundi zastrzelony przed swoim domem

Przywódca opozycyjnej partii w Burundi Zedi Feruzi został zastrzelony przed swym domem w stolicy, Bużumburze - podały lokalne media i mieszkańcy. Według agencji incydent może podsycić napięcia w kraju, w którym utrzymują się antyprezydenckie protesty.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d1opyxl

Zedi Feruzi, szef niewielkiego opozycyjnego ugrupowania UPD, został zastrzelony przed swoim domem w dzielnicy Ngagara; strzały padły z przejeżdżającego samochodu. Zginęli też dwaj ochroniarze polityka. Sprawcy zbiegli z miejsca zdarzenia.

Atak najprawdopodobniej podsyci napięcia utrzymujące się w kraju od kilku tygodni - oceniają agencje Associated Press i Reuters.

Burundi od blisko miesiąca pogrążone jest w poważnym kryzysie politycznym. Kryzys rozpoczął się pod koniec kwietnia od społecznych protestów, brutalnie tłumionych przez siły porządkowe, po decyzji prezydenta Pierre'a Nkurunzizy, który wbrew konstytucji postanowił po raz trzeci ubiegać się o ten urząd.

d1opyxl

W połowie maja rozbita została grupa oficerów wojskowych stojących na czele puczu. Po porażce przewrotu na ulice powrócili uczestnicy antyprezydenckich protestów; do demonstracji dochodzi niemal codziennie. Ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało niedawno na swojej stronie internetowej, że uczestnicy protestów będą traktowani jak wspólnicy generałów stojących za próbą puczu.

W piątek wieczorem w centrum Bużumbury trzy osoby zginęły, a kilkadziesiąt zostało rannych na skutek eksplozji granatu rzuconego w tłum. Także w tym przypadku sprawcom udało się uciec. Policja twierdzi, że napastnicy są powiązani z uczestnikami antyprezydenckich demonstracji.

d1opyxl

Podziel się opinią

Share

d1opyxl

d1opyxl
Więcej tematów