Plan Trumpa wstrzymany. Wojna z Iranem blokuje sprawę Gazy
Rozmowy w sprawie planu USA dotyczącego zakończenia wojny w Strefie Gazy zostały wstrzymane po wspólnym ataku USA i Izraela na Iran - pisze Reuters, powołując się na trzy źródła zaznajomione z negocjacjami.
Najważniejsze informacje:
- Rozmowy o rozbrojeniu Hamasu i wdrożeniu planu USA dla Gazy są wstrzymane od 28 lutego.
- Źródła wskazują na skutki wojny z Iranem: od wstrzymanych lotów po zmianę priorytetów w Waszyngtonie.
- Hamas potwierdza zamrożenie rozmów; dyplomaci mówią o ograniczeniu pracy ośrodka koordynacyjnego w Izraelu.
Pod koniec stycznia na marginesie Światowego Forum Ekonomicznego w szwajcarskim Davos amerykański prezydent, wraz z kilkunastoma innymi przywódcami, powołał do życia Radę Pokoju. Inicjatywa Donalda Trumpa wedle zapowiedzi ma m.in. koordynować pomoc humanitarną i odbudowę Strefy Gazy - pierwsze spotkanie rady odbyło się 19 lutego.
Z kolei, jak podaje za trzema źródłami Reuters, 28 lutego miały się odbyć negocjacje z Hamasem, m.in. na temat rozbrojenia, ale zostały wstrzymane z uwagi na atak na Iran.
Atak na Iran zamroził negocjacje ws. Gazy
Według trzech źródeł znających kulisy negocjacji, prace nad planem USA dla Gazy utknęły, gdy wybuchła wojna z Iranem. Administracja w Waszyngtonie chciała powiązać amnestię dla członków Hamasu z ich rozbrojeniem, co miało ułatwić odbudowę i dalsze wycofywanie się wojsk Izraela.
Jeden z rozmówców agencji, zaznajomiony z pracami Rady Pokoju Trumpa, twierdzi, że to "niewielkie opóźnienie spowodowane zakłóceniami w lotach, które uniemożliwiły mediatorom i przedstawicielom podróżowanie po regionie". Rozmowy miały się odbyć w Katarze, który znalazł się w centrum zaostrzającego się kryzysu na Bliskim Wschodzie.
Na marginesie, jak powiedziała agencji Zaha Hassan z amerykańskiego think tanku Carnegie Endowment for International Peace, kraje takie jak Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Katar, które zobowiązały się przekazać fundusze na Radę Pokoju, mogą teraz w obliczu ostrzału rakietowego zastanawiać się, czy są to "naprawdę dobrze wydane pieniądze".
Inne źródła podkreślają jednak szerszy skutek konfliktu: skupienie uwagi USA na froncie irańskim oraz obawy o bezpieczeństwo infrastruktury koordynacyjnej.
Hamas, jak przekazał palestyński urzędnik zaznajomiony ze sprawą, miał rozmawiać z mediatorami z Egiptu, Kataru i Turcji w dniu wybuchu wojny, lecz spotkanie odwołano i nie wyznaczono nowego terminu. Przedstawiciel Hamasu potwierdził zamrożenie rozmów o planie USA, ale odmówił podania szczegółów. Izrael i Biały Dom nie odpowiedziały na prośby o komentarz - podaje Reuters.
W tym czasie izraelskie wojsko zmniejszyło intensywność uderzeń w Gazie, ale ich nie przerwało, wskazując na zagrożenie ze strony Hamasu. Według resortu zdrowia w Gazie, kontrolowanego przez Hamas, od 28 lutego zginęło co najmniej 16 Palestyńczyków.
Źródło: Reuters, WP