Trump grozi Iranowi zmasowanym atakiem na elektrownie. "Zlikwiduję"
Donald Trump zapowiedział możliwe ataki na irańskie elektrownie w razie blokady cieśniny Ormuz. Prezydent Stanów Zjednoczonych podczas konferencji zapewniał, że wojna może niedługo się zakończyć, choć jeszcze nie w tym tygodniu.
Najważniejsze informacje:
- Trump zagroził uderzeniem na irańskie elektrownie w przypadku dalszej blokady cieśniny Ormuz.
- Podkreślił osiągnięcia amerykańskich sił, które eliminują 90 proc. zdolności rakietowych Iranu.
- Wg Trumpa, wojna ma niedługo się zakończyć, lecz termin pozostaje nieznany.
Podczas konferencji prasowej w Miami Donald Trump ostrzegł, że jest gotowy do podjęcia dalszych działań przeciwko Iranowi. - Dotychczas trafiliśmy w ponad 5 tys. celów, w tym niektóre z najważniejszych. Część z nich zostawiliśmy na później - na wypadek, gdybyśmy musieli to zrobić. Jeśli w nie uderzymy, ich odbudowa zajmie wiele lat, ponieważ są związane z produkcją energii elektrycznej i wieloma innymi rzeczami - mówił.
Kuriozalna wypowiedź Trumpa. "Muszę iść popatrzeć na wojnę"
Czy Iran zablokuje cieśninę Ormuz?
Trump wyraźnie dał do zrozumienia, że nie pozwoli na blokowanie kluczowej cieśniny, przez którą przepływa znacząca część światowej ropy naftowej. - Nie pozwolę, by reżim terrorystyczny wziął świat na zakładnika i próbował zablokować globalne dostawy ropy. Jeśli Iran zrobi cokolwiek, by to zrobić, zostanie uderzony znacznie, znacznie mocniej. Zlikwiduję te cele, które były łatwe i o których wspomniałem - zagroził.
Jednak prezydent USA zaznaczył, że atak na elektrownie zostanie wykonany tylko w razie konieczności. - To są obiekty, w które można bardzo łatwo uderzyć, ale ich uderzenie może mieć katastrofalne skutki - dodał. Współpraca z Izraelem ma być kluczowa w tej strategii obronnej.
Kiedy zakończy się konflikt?
Prezydent USA kilkakrotnie podkreślał, że wojna wkrótce się zakończy, lecz pytany o to, czy zakończy się w tym tygodniu, odpowiedział "nie, ale wkrótce". - Reszta będzie zależeć od mojej decyzji, wraz z ludźmi z mojej administracji - stwierdził Trump.
Trump przyznał, że był zawiedziony wyborem Modżtaby Chameneiego na nowego przywódcę Iranu, choć nie chciał określić, czy będzie dążył do zabicia go. Powiedział też, że chciałby, by nowym przywódcą był ktoś z wewnątrz reżimu, wskazując na przykład Wenezueli.
Kiedy został zapytany o to, czy taki układ nie stanowiłby zdrady irańskiej opozycji, której obiecał pomóc, prezydent odparł, że "chciałby (im pomóc, przyp. red.), jeśli będą się dobrze zachowywać".