WP
WP
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

PEN Clubu ws. lektur: to manipulacja światopoglądowa

Po raz pierwszy od upadku PRL rękoma władzy
wykonawczej dokonuje się tak głębokiej manipulacji
światopoglądowej - to reakcja polskiego PEN Clubu na proponowane
przez Ministerstwo Edukacji Narodowej zmiany w listach lektur
szkolnych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
WP

Projekt rozporządzenia, wprowadzającego listę lektur obowiązkowych dla poszczególnych poziomów nauczania (podstawówka, gimnazjum i szkoła ponadgimnazjalna) MEN opublikowało na swoich stronach internetowych.

PEN Club w komunikacie napisał, że "przedstawiony oficjalnie przez MEN projekt zmian kanonu lektur szkolnych pod pretekstem wprowadzenia czterech powieści Sienkiewicza i trzech Jana Dobraczyńskiego, zakłada usunięcie z listy lektur obowiązkowych m.in. dzieł Goethego, Dostojewskiego, Kafki, Conrada, St. I. Witkiewicza, Gombrowicza oraz Herlinga-Grudzińskiego".

W ten sposób - zdaniem członków PEN Clubu - "z zakresu powszechnego nauczania konsekwentnie eliminuje się nie poszczególne utwory, lecz cały obraz literatury nowoczesnej z właściwą jej krytyką przesłanek totalitaryzmu".

WP

"Po raz pierwszy od upadku PRL rękoma władzy wykonawczej dokonuje się tak głębokiej manipulacji światopoglądowej. Podjęcie dyskusji nad tą propozycją MEN oznaczałoby usankcjonowanie samej zasady za cenę drobnych korekt" - napisano w komunikacie.

Członkowie PEN Clubu podkreślają też, że w ich pojęciu "ten ideologiczny projekt kwalifikuje się wyłącznie do odrzucenia w całości".

Wicepremier, minister edukacji narodowej Roman Giertych poinformował, że Dostojewski nie zostanie usunięty z listy lektur.

Polub WP Wiadomości
WP
WP