Oskarżanie Polski o Holokaust jest "odrażające". Mocny głos izraelskich ekspertów

Obciążanie odpowiedzialnością całego narodu za zbrodnie jednostek jest odrażające - piszą izraelscy politolodzy w "Jerusalem Post". Uważają, że zamieszanie jest wynikiem politycznego oportunizmu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Politolodzy krytykują wypowiedzi byłego ministra finansów Jaira Lapida
Politolodzy krytykują wypowiedzi byłego ministra finansów Jaira Lapida (PAP)

Taką tezę w anglojęzycznym dzienniku przedstawiają Michael Kochin i Efraim Podkosik z Uniwersytetu w Tel Awiwie i Hebrajskiego Uniwersytetu w Jerozolimie.

"W ostatnich dniach, kilku wysokich rangą polityków opublikowało oświadczenia przeciwko Polsce i jej narodowi w kontekście rzekomej odpowiedzialności Polski za zbrodnie Holokaustu (...) W tej sytuacji poczuliśmy się zobligowani do zdystansowania się od tych nieodpowiedzialnych wypowiedzi i uporządkować historię" - piszą we wstępie autorzy.

I wyjaśniają, że podczas II wojny światowej Polska była ofiarą okrutnej agresji, polskie państwo zostało zlikwidowane, a elity narodów systematycznie eksterminowane. Naziści uważali Polaków za rasowo gorszy naród i zabili miliony Polaków.

"Mimo to, naród polski nigdy nie pogodził się z agresją, odważnie walcząc przeciwko inwazji i występując przeciwko okupantom" - przypominają politolodzy. Dodają, że jedyna prawowita władza reprezentująca Polaków, emigracyjny rząd w Londynie, bardzo wcześnie ostrzegał świat o eksterminacji Żydów.

Autorzy podkreślają, że reżim okupacyjny, tak jak w innych krajach, znalazł w Polsce kolaborantów - zarówno chrześcijan jak i polskich Żydów, którzy pomagali w ludobójstwie Żydów. "Totalitarne represje czynią z niektórych zwykłych ludzi bohaterów, ale też innych zmieniają w drani i ludzi słabych" - czytamy.

Dlatego Podkosik i Kochin uważają przypisywanie zbiorowej winy Polakom za te zbrodnie za "odrażające". "Takie obdzielenie winą pomaga tylko tym, którzy chcą zatrzeć różnice między winnymi i niewinnymi i w ten sposób splamić honor tych drugich z powodu tych pierwszych" - komentują naukowcy.

Dodają, że Polska w ciągu ostatnich lat stała się żywotną demokracją. I nawet jeśli jej prawodawstwo budzi wątpliwości, to nie powinno udzielać jej się lekcji demokracji

"Silna przyjaźń między Izraelem i Polską w ostatnich dekadach była dobrym przykładem tego, jak powinny wyglądać relacje między dwoma demokratycznymi narodami. Nie powinniśmy pozwalać politycznemu oportunizmowi naruszać tej przyjaźni" - podsumowują politolodzy.

Polub WP Wiadomości