Trwa ładowanie...
d112rok
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Nowe słowa odczytane z czarnych skrzynek Tu-154M

Prokuratura wojskowa otrzymała ekspertyzę biegłych w sprawie czarnych skrzynek Tu-154, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku. Nie ujawniono, co zawiera ta opinia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Czarne skrzynki Tu-154M, który rozbił się w Smoleńsku
Czarne skrzynki Tu-154M, który rozbił się w Smoleńsku (AFP, Fot: NATALIA KOLESNIKOV)
d112rok

Nad opinią fonoskopijną nagrań od 2010 r. pracował Instytut Ekspertyz Sądowych im. A. Sehna z Krakowa. Odczytano kilkadziesiąt nowych słów, przypisano je konkretnym osobom. Eksperci przygotowali także opisy dźwięków, które pojawiły się podczas lotu w kabinie pilotów - informuje RMF FM.

Dokument liczy 300 stron. - Trwa obecnie jego analiza - powiedział rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa, potwierdzając informację podaną przez TVN24.

Rzepa dodał, że o wnioskach biegłych będzie można mówić najwcześniej za kilka dni. Prokurator podkreślił, że jest to jeden z istotnych dowodów w trwającym w Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie śledztwie ws. katastrofy smoleńskiej. Jego zdaniem może on mieć wpływ na "ukierunkowanie postępowania".

d112rok

Tymczasem we wtorek RMF FM podało, że nowelizacja prawa lotniczego może zamknąć drogę do upublicznienia zapisów z czarnych skrzynek rozbitego w Smoleńsku tupolewa. Według nowej ustawy, decyzji o ujawnieniu zapisów nie będzie mógł już podjąć prokurator, a tylko sąd.

Zgodnie ze zmienioną ustawą, wyniki badań komisji lotniczych mogą być przekazane wyłącznie na potrzeby postępowań przygotowawczych, czyli śledztw, a także procesów sądowych.

Dlatego nie wiadomo, czy ekspertyza, którą właśnie dostali prokuratorzy, będzie mogła zostać ujawniona. Aby tak się stało, śledczy będą musieli zwrócić się o zgodę do sądu, który został z kolei zobowiązany przez ustawodawcę do wzięcia pod uwagę kilku przesłanek przy podejmowaniu decyzji. Będzie musiał rozważyć, czy upublicznienie zapisów nie wywoła negatywnych skutków dla kraju, a także dla przyszłych badań nad wypadkami lotniczymi.

1 czerwca 2010 r. MSWiA ujawniło dokonaną przez rosyjski MAK transkrypcję nagrań czarnych skrzynek. Część nagrań była nieczytelna, dlatego WPO przekazała je wtedy biegłym z Instytutu w Krakowie. Polscy biegli pracowali na kopiach zapisów - ich oryginały znajdują się w Rosji w dyspozycji tamtejszej prokuratury i nie będą przekazane Polsce przed zamknięciem rosyjskiego śledztwa ws. katastrofy. Prokuratura polska wcześniej informowała, że nie ma zagrożenia, by w oryginalne zapisy ingerowano. Aby analiza biegłych mogła być ukończona, biegli musieli zbadać oryginalne nośniki z Rosji. Doszło do tego podczas czerwcowej wizyty biegłych w Moskwie.

d112rok

Śledztwo WPO jest prowadzone w sprawie "nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym, w wyniku której śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie samolotu Tu-154", w tym prezydent Lech Kaczyński z małżonką. W końcu sierpnia br. WPO postawiła zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych dwóm oficerom, którzy w 2010 r. zajmowali dowódcze stanowiska w 36. specpułku. Chodzi o organizację lotu Tu-154M w zakresie wyznaczenia i przygotowania załogi samolotu. Podejrzani nie przyznali się do winy i odmówili wyjaśnień. Grozi im do 3 lat więzienia. Śledztwo jest przedłużone do 10 kwietnia 2012 r.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga bada zaś wątek ewentualnego niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez urzędników i funkcjonariuszy publicznych kancelarii prezydenta, premiera, MSZ, MON, polskiej ambasady w Moskwie i BOR w związku z przygotowaniami wizyt w Katyniu premiera Donalda Tuska (7 kwietnia 2010 r.) i prezydenta Lecha Kaczyńskiego (10 kwietnia).

Niedawno prokurator generalny Andrzej Seremet zapowiedział, że 11 stycznia planuje wizytę w Moskwie, kiedy podejmie rozmowy na temat przebiegu śledztwa smoleńskiego. Seremet ocenił, że oba śledztwa "są bliżej ukończenia niż dalej". Perspektywę ich trwania określił na "mniej więcej rok".

W sierpniu br. prokuratura wojskowa powołała zespół kilkunastu biegłych, który ma opracować całościową ekspertyzę dotyczącą stanu technicznego Tu-154M, jego pilotażu w trakcie lotu do Smoleńska i technicznego przygotowania.

Wrak Tu-154 jest w dyspozycji Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej. Wciąż nie wiadomo, kiedy miałoby dojść do jego przekazania Polsce. Komitet Śledczy FR podkreśla niezmiennie, że wrak maszyny jest dowodem również w jego śledztwie i powinien pozostać na terytorium Rosji do końca rosyjskiego postępowania.

d112rok

Podziel się opinią

Share

d112rok

d112rok
Więcej tematów