Trwa ładowanie...
d3b8k9r

Niemieccy lekarze uratowali nogę 18-latkowi z Polski

Lekarze z Niemiec uratowali 18-letniemu Kacprowi nogę, w której rozwijał się nowotwór. Chłopak od 4 lutego ma teraz sztuczną kość, którą otaczają mięśnie przeszczepione z jego brzucha. Chętni do zajęcia się jego nogą byli także polscy medycy, którzy 6 stycznia chcieli dokonać jej amputacji - pisze dziennik.pl.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Niemieccy lekarze uratowali nogę 18-latkowi z Polski
(WP.PL, Fot: Łukasz Szełemej)
d3b8k9r

2 listopada 2013 r. Kacper trafił na izbę przyjęć do szpitala we Włocławku (tego samego, w którym niedawno zmarły bliźnięta, gdyż kobiecie w ciąży odmówiono cesarskiego cięcia - przyp. red.). 18-latek złamał na treningu kość podudzia. Czekał kilka godzin aż w końcu zostało zlecone prześwietlenie i podjęto decyzję o operacji - tyle, że za kilka dni.

Rodzice chłopaka zabrali go do szpitala w Toruniu. Agnieszka Piekarska, mama 18-latka, mówi, że lekarze z włocławka nie dostrzegli na zdjęciach guza. - Włożyli synowi gwóźdź i nogę zespoli. A tego się przecież nie robi przy patologicznym złamaniu - dodaje.

Trzy miesiące od operacji w szpitalu we Włocławku, chłopak zaczął rehabilitację, podczas której okazało się, że skrócono mu nogę o 6-7 cm. Podjęto decyzję, by nogę wydłużyć i rozpocząć rehabilitację, tym razem już w Łodzi. Wtedy jednak uaktywnił się guz. Z jednego centymetra urósł do kilkudziesięciu centymetrów. Miał wielkość pięści.

d3b8k9r

Wielu lekarzy, do których poszedł chłopak, oceniło, że nogi nie da się już uratować. Amputacja miała zapobiec przerzutom. Ale Kacper odmówił.

W niemieckiej klinice dokonano wycięcia guza i wstawienia sztucznej kości od miednicy do kolana. Mięśnie pobrano z brzucha. Operacja trwała 9 godzin i kosztowała ponad 67 tys. euro. W zbieraniu pieniędzy na operację Kacpra pomogli fundacja i znajomi. Rodzina Piekarskich zwróciła się do NFZ z prośbą o refundację. Odmówiono im - lekarz opiniujący ten przypadek orzekł, że operacja jest bezzasadna. Rodzina domaga się odszkodowania.

Źródło: Dziennik.pl

d3b8k9r

Podziel się opinią

Share

d3b8k9r

d3b8k9r
Więcej tematów