Nadprzyrodzone seriale

"Archiwum X" miało być jednosezonowym kaprysem telewizyjnych producentów. Tymczasem stało się serialem kultowym, wprowadzając „niesamowite historie” do kanonu telewizyjnej produkcji.

Obraz
Źródło zdjęć: © Nowa Fantastyka

Telewizyjna fantastyka nie ma specjalnie dużego pola manewru – istnieją tak naprawdę dwa podstawowe pomysły i każdy serial jest realizacją jednego bądź drugiego, a dodatkowo, oba są swoimi przeciwieństwami. Krótko mówiąc, mamy świat otaczający. Jeden z tych elementów jest realistyczny, a drugi fantastyczny. Czyli albo mamy świat fantastyczny (przyszłość, równoległą rzeczywistość, fantasy), a w nich w miarę realistyczną i standardową opowieść o człowieku, który gdzieś podąża („Star Trek”, „Farscape”, „Sliders” itp.), albo nasz świat, tak zwaną „Ziemię 1”, i na niej historię o dziwnych i niewytłumaczalnych wydarzeniach. By zakończyć rozważania systemowe: istnieją też seriale z realistyczną historią i realistycznym światem, ale wtedy z założenia nie są fantastyczne.

Opowieści o fantastycznych historiach w fantastycznych światach nie mają raczej w telewizji czego szukać, bo to medium popularne, i jako takie nie może sobie pozwolić na dłuższe wyprawy do krainy abstrakcji. Wersja b (coś dziwnego dzieje się w naszym świecie) jest znacznie lepiej przyswajalna dla współczesnego widza. Po dekadach dominacji seriali „kosmicznych” to właśnie ona zdominowała fantastykę serialową lat dziewięćdziesiątych i w swej mniej lub bardziej widocznej formie rządzi do dziś.

Mały Joe i anioły

Oczywiście najważniejszym człowiekiem, któremu to zawdzięczamy, jest Chris Carter – twórca „Archiwum X”. Ale nie on był pierwszy. Sam Carter najczęściej powoływał się na serial „Kolchak – Nocny Łowca” (1974), w którym tytułowy reporter z Chicago prowadził swe redakcyjne śledztwa w sprawach wampirów, wilkołaków i innych tajemniczych stworzeń. Serial przetrwał jeden sezon (dwadzieścia odcinków), ale ziarno zostało zasiane. Przez dekady powstało mnóstwo seriali z elementami nadprzyrodzonymi, ale zwykle ich „magia” służyła do opowiadania obyczajowych czy humorystycznych historyjek. Takie były „Autostradą do nieba” (1984), gdzie znany wcześniej z „Bonanzy” i „Małego domku na prerii” Michael Landon wcielał się w zesłanego na Ziemię anioła pomagającego ludziom wydostawać się z tarapatów, komicznostraszna „Rodzina Addamsów” (1964) czy nawet zapoczątkowana w 1945 roku seria kreskówek o przyjaznym duchu Casperku, której archiwalne odcinki do dziś krążą po co biedniejszych stacjach telewizyjnych.

Nadprzyrodzoność w tych wszystkich produktach kulturalnych ma mniej więcej takie znaczenie jak fantastyka naukowa w komedii romantycznej „Kate i Leopold”, gdzie dziewiętnastowieczny dżentelmen (Hugh Jackman) przez dziurę czasową trafia do naszych czasów i staje się najnowszą komedioromantyczną zdobyczą Meg Ryan (przynajmniej na zarzut, że Ryan gra z coraz młodszymi partnerami i zaczyna przesadzać – Jackman jest od niej o siedem lat młodszy – mogła odpowiedzieć, że w tym filmie trzeba bohaterowi doliczyć ponad sto lat). Kręcąc „Kate i Leopolda”, nikt się nie przejmował najprostszą logiką przyczynowo-skutkową, a co dopiero mechaniką podróży w czasie. W serialach ery przed „Xfilesowej” nadprzyrodzoność była smaczkiem, który leciutko przyprawiał proste historyjki należące tak naprawdę do innych gatunków.

Sukces spod znaku X

Nieoczekiwany sukces serialu Cartera spowodował, że „niesamowitość” sama w sobie stała się gatunkiem. Popularność „Archiwum X” była dla prawie wszystkich wielkim zaskoczeniem. Przez „prawie” rozumiem wszystkich poza Carterem – reszta ekipy, łącznie z aktorami grającymi główne role, sądziła, że to przelotny kaprys szefów stacji, który zostanie szybko i bezwzględnie utrącony po kilkunastu tygodniach. Tymczasem coraz więcej Amerykanów włączało telewizory w piątkowy wieczór na kanał FOX i dawało się uwieść skrzyżowaniu historii o wielkich spiskach, ufoludkach i dziwnych zjawiskach, których nie sposób żadną miarą wytłumaczyć. Odzew był błyskawiczny – skoro taki pomysł świetnie się sprzedaje, zróbmy to jeszcze raz, tylko troszkę inaczej. Jak grzyby po deszczu powstawały kolejne seriale, w których chodziło albo o wielkie spiski, albo o ufoludki, albo o inne niewytłumaczalne racjonalnie kwestie. W najgorszym wypadku brało się już tylko parę postaci, z których jedna miała obsesję, a druga nie, i na tym budowało cały
serial. A jeśli już dosłownie wszystko zrzynano z „Archiwum X”, to przynajmniej przenoszono akcje w inne czasy, jak w „Mrocznym niebie” (1996). Jednak serial o tym, jak w latach sześćdziesiątych bohaterowie próbują odkryć rządowo-kosmiczną konspirację z lat czterdziestych, nie przyjął się i zniknął po jednym sezonie. Na inny pomysł wpadli Kanadyjczycy, którzy zatrudnili znanego aktora, Dana Aykroyda, by przed każdym odcinkiem nadawał fabule cień prawdopodobieństwa, i snuli przez cztery lata (1996–2000) opowieści o specjalnej grupie badającej niezwykłe zjawiska „PSI Factor”.

Carter też nie zasypiał gruszek w popiele i w 1996 roku wystartował ze swoją drugą serią „Millennium”, w której chodziło nie tyle o ufoludki, ile o psychopatów, ale trochę też nie z tej Ziemi. Kiedy po trzech sezonach „Millennium” zakończyło swój żywot (przekazując swoje wątki i postaci do „Archiwum X”), Carter spróbował czegoś innego. W październiku 1999 roku na antenie pojawił się jego nowy serial „Harsh Realm” – nieudolna adaptacja komiksu o świecie wirtualnym, która padła już po dziewięciu odcinkach. Następnym razem Carter postawił więc na pewniaka – wyjął z „Archiwum X” trzy drugoplanowe postacie i stworzył tak zwany spin-off – serial bardziej komediowy niż „niesamowity”, i znowu się nie udało. Okazało się, że to, co było sympatycznym humorystycznym kontrapunktem w oryginalnym serialu, nie broni się samodzielnie. Po jednym sezonie (trzynastu odcinkach) „Samotni strzelcy” zostali z powrotem wchłonięci do przepastnego „Archiwum X”. To, że Carterowi nie udało się powtórzyć sukcesu i że wszelkie
bezpośrednie naśladownictwa przygód Muldera i Scully szybko się wypalały, nie oznacza jednak, że to koniec opowieści o niesamowitości w serialach telewizyjnych.

Dziewczyna wampira

W 1997 roku rozpoczęła się kariera „Buffy – postrachu wampirów”. Okazało się, że bardziej wyraziste potwory i demony świetnie się komponują z amerykańskimi nastolatkami. „Buffy” radziła sobie na antenie przez siedem lat, a jej spin-off „Angel” przez pięć. Skoro niesamowitość tak dobrze łączyła się z nastolatkami, powstało również skrzyżowanie „Beverly Hills 90210” z „Archiwum X” widzianym ze strony ufoludków, czyli serial „Roswell” (1999–2002), a potem na podobnej zasadzie spróbowano opowiedzieć o młodzieńczych, szkolnych latach Supermana w „Smallville” (2001).

Wróciła też moda na niesamowitość obyczajową. W produkcjach HBO nikt się nie dziwi, że z bohaterami rozmawiają zmarli („Sześć stóp pod ziemią”), czy wręcz krążą wśród nich anioły („Anioły w Ameryce”). Seriale niesamowite okrzepły i stały się częścią amerykańskiej współczesnej telewizji. Mimo że moda wywołana wręcz „niesamowitym” powodzeniem „Archiwum X” zaczęła opadać, to dzięki niej przeciętny widz trochę oswoił się z tego rodzaju fantastyką i nie utożsamia jej jedynie z dalekimi podróżami kosmicznymi. To wielka zasługa Cartera i jego umiejętnych kontynuatorów. Czy kiedykolwiek zjawisko to dotrze do polskiej telewizji? Wątpliwe. Wszystko wskazuje na to, że maksimum niesamowitości, na jaką nas stać to na szczęście zapomniany już „Bank nie z tej ziemi”. Czy to jednak nie zastanawiające, że serial ten powstał w tym samym roku co „Archiwum X”? Mulder na pewno zauważyłby w tym zbiegu okoliczności działanie jakichś tajemniczych sił.

Sylwia Borkowska

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje