Trwa ładowanie...
d15lan4

Morawiecki przekona UE? Juncker: nie prowadzimy wojny z Polską

Przed premierem Mateuszem Morawieckim we wtorek wieczorem w Brukseli okazja do przekonania Jeana-Claude'a Junckera do rezygnacji z ostrzejszych działań wobec Polski. Poniedziałkowe słowa Szef Komisji Europejskiej sugerują, że rozmowa podczas wspólnej kolacji nie będzie łatwa.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Szef KE mówi, że polski rząd powinien traktować unijnych przywódców poważnie.
Szef KE mówi, że polski rząd powinien traktować unijnych przywódców poważnie. (PAP/EPA, Fot: OLIVIER HOSLET)
d15lan4

Wtorkowa kolacja rozpocznie się o godz. 20. Juncker pytany przez dziennikarzy w Brukseli o oczekiwania wobec spotkania z szefem polskiego rządu stwierdził, że nie jest ani optymistą, ani pesymistą. - Jednak poważnie biorę pod uwagę, co mówią nasi koledzy z Polski. Oni muszą zrobić to samo - powiedział.

Zapewnił, że KE nie prowadzi wojny z Polską. - Ale chcemy, żeby nasze obawy były przyjmowane poważnie - dodał Juncker. Zaznaczył też, że nadal obowiązujące są rekomendacje Komisji z 20 grudnia ws. praworządności. - Nie będziemy zmieniać polityki, ponieważ zmienił się rok - dodał szef KE.

Przypomnijmy, że szef KE poinformował o zaproszeniu Morawieckiego do Brukseli tuż po tym, jak zapadła decyzja ws. uruchomienia wobec Polski art. 7 unijnego traktatu, co w konsekwencji może doprowadzić do wprowadzenia sankcji.

d15lan4

Cel: przekonać

Rzeczniczka KE Mina Andreewa wyjaśniała w piątek, że choć spotkania na tak wysokim szczeblu nie mają nigdy ustalonej agendy, to jednak zaproszenie Junkcera było związane właśnie ze sprawą praworządności w Polsce. - Spotkanie z pewnością nie będzie dotyczyło tylko praworządności, ale całości naszych kontaktów - powiedział w Polsat News Konrad Szymański, wiceszef MSZ.

- Premier od tygodnia co najmniej przygotowuje argumenty. Wydaje się, że są na tyle mocne, że powinny przekonać UE do naszych racji - ocenił z kolei na antenie TVP wicepremier Piotr Gliński.

Zdecydują kraje członkowskie Rady UE

Komentatorzy zauważają, że choć spotkanie Junckera z Morawieckim będzie miało duże znaczenie polityczne to jednak dalsze działania wobec naszego kraju zależeć będą do państw członkowskich Rady UE. Sam Morawiecki mówił 1 stycznia, że ma nadzieję przekonać do swoich racji ws. reformy sądownictwa "znaczną część opinii publicznej w UE".

Kiedy w grudniu KE uruchomiła art. 7 unijnego traktatu, wyznaczyła też termin trzech miesięcy na wprowadzenie przez polski rząd rekomendacji ws. praworządności. Chodzi o zmianę ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa oraz przywrócenie niezależności Trybunału Konstytucyjnego.

d15lan4

Podziel się opinią

Share
d15lan4
d15lan4