Dyskusja na temat Włodzimierza Czarzastego rozgorzała po tym, gdy wyszło na jaw, że marszałek Sejmu nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa. - Sprawdź pan, czy te wszystkie zależności, które ma pan wobec kapitału rosyjskiego, nie są zagrożeniem dla Polski - zaapelował do Czarzastego Mateusz Morawiecki, który był gościem Michała Wróblewskiego w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce.
Włodzimierz Czarzasty, który zasiadał w sejmowej komisji ds. służb specjalnych w 2023 roku, nie złożył w ABW ankiety bezpieczeństwa. Ta informacja, w połączeniu z doniesieniami o kontaktach marszałka Sejmu ze Swietłaną Czestnych, spowodowała, że politycy Prawa i Sprawiedliwości zaczęli sprzeciwiać się funkcji, jaką obecnie zajmuje Czarzasty.
- To nie jest awantura, to jest śmiertelnie poważna sprawa, ponieważ może to doprowadzić do umniejszenia naszego bezpieczeństwa, a nie ma nic ważniejszego. To jest absolutnie ponadpartyjne i nie ma w tym nic naprawdę śmiesznego. Potrzebujemy teraz wyjaśnić wszelkie te wątpliwości. Dlaczego poseł Czarzasty się ma różnić od marszałka Czarzastego? Poseł Czarzasty nie chciał wypełnić ankiety bezpieczeństwa, nie chciał pokazać swoich rosyjskich znajomych i wpływów rosyjskich w biznesie - mówił Morawiecki.
Były premier zaapelował do marszałka Sejmu, by ten wypełnił ankietę bezpieczeństwa. - Na czele Sejmu stoi człowiek, który nie chce się poddać pod rygorem odpowiedzialności karnej weryfikacji przez służby. Jak to w ogóle brzmi? Proszę tylko o prostą rzecz. Panie Marszałku, zweryfikuj się pan - zwrócił się do Czarzastego.
Zaczęły pojawiać się głosy, że PiS zamierza złożyć wniosek o odwołanie Czarzastego z posady marszałka Sejmu. Dlaczego to jeszcze nie nastąpiło?
- W związku z tym, żeby mieć jakiekolwiek szanse na odwołanie marszałka, to trzeba mieć 231 posłów. Na razie PSL i Polska 2050 stoją za marszałkiem, na razie się zachowują tak jak członkowie koalicji. Chociaż liczne rozmowy z posłami PSL i Polski 2050 pokazują, że oni mają poważny problem z tym, kto stoi na czele Sejmu - podsumował Morawiecki.