Czarzasty nie wypełnił ankiety. Teraz prosi służby o sprawdzenie
- Z tego, co wiem, pan marszałek Czarzasty sam wystąpił do służb o to, żeby został teraz sprawdzony - poinformował wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, odnosząc się do zarzutów o niewypełnienie przez marszałka Sejmu ankiety bezpieczeństwa. Jak zapowiedział prezydent Karol Nawrocki, "okoliczności wschodnich kontaktów" polityka mają zostać omówione na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Zarzuty pod adresem Włodzimierza Czarzastego Krzysztof Gawkowski skomentował w programie "Rozmowa Piaseckiego" w TVN24. Polityk zapewnił, że sprawa niewypełnienia przez marszałka Sejmu ankiety bezpieczeństwa "jest zamknięta".
- Nie wiem, czy wszystko jest zamknięte w sprawie pana prezydenta Nawrockiego, bo kampania pokazała, że wiele spraw się otworzyło, ale żadne się nie zamknęło - dodał.
Gawkowski: Czarzasty wystąpił do służb o sprawdzenie
Pytany o to, czy potrafi wyjaśnić decyzję Czarzastego o niewypełnieniu dokumentu jako członek speckomisji, minister przypomniał, że nie jest to obligatoryjne.
- Ja wiem, jak wyglądają te komisje i wiem, o jakich sprawach tam się rozmawia. (...) Czarzasty ma dostępy, bo dzisiaj jest marszałkiem, wcześniej, chcę wrócić do 2019 roku, jak zostawał wicemarszałkiem, czyli jedną z najważniejszych osób w państwie, służby za czasów Morawieckiego miały obowiązek go sprawdzać, bo każdego z prezydium Sejmu sprawdzają i wtedy wszystko było ok - powiedział.
Zdaniem Gawkowskiego Czarzasty nie ma nic na sumieniu, a ostatnie działania PiS w tej sprawie to czyste "politykierstwo". - Z tego, co wiem, pan marszałek Czarzasty sam wystąpił do służb o to, żeby został teraz sprawdzony, żeby to wszystko zostało może potwierdzone - przekazał.
Prezydent zwołuje Radę Bezpieczeństwa Narodowego
W programie padło także pytanie o taktykę Lewicy na środową Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Jak oświadczył Gawkowski, Lewica pojawi się na posiedzeniu, bo tego wymaga "odpowiedzialność za państwo".
- Byłem na różnych radach bezpieczeństwa narodowego, na takich, na których była pragmatyka spokoju i myślenia o bezpieczeństwie. I były też kłótnie. I wiem jedno - wszystko zależy od prezydenta. Nikogo innego. Jeżeli pan prezydent rozpocznie pewien aspekt show, które ma kończyć się tym, że on będzie atakował, to musi się liczyć z tym, że na tak odpowiemy - zapowiedział.
Źródło: TVN24