Mołdawia odpowiada Moskwie. "Jesteśmy gotowi"
Mołdawia odrzuciła absurdalne oskarżenie rosyjskiego ministerstwa obrony, że Ukraina planowała inwazję na separatystyczny mołdawski region Naddniestrza. Rząd Mołdawii wydał oświadczenie w mediach społecznościowych, w którym stwierdził, że władze państwowe "nie potwierdzają" zarzutów Rosji.
24.02.2023 | aktual.: 24.02.2023 12:26
Wiele informacji, które podają rosyjskie media czy oficjele, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony Federacji Rosyjskiej.
Rzekomy plan Ukrainy, który ujawniła Federacja Rosyjska, polegać ma na zaplanowanych przez Ukrainę inscenizacjach rosyjskich ataków na Mołdawię. Ukraińska armia, przebrana w rosyjskie mundury, chce ponoć zamarkować atak sił rosyjskich z Naddniestrza i wykorzystać to jako pretekst do inwazji na Kiszyniów.
"Siły zbrojne Federacji Rosyjskiej odpowiedzą na zbliżającą się prowokację strony ukraińskiej" - oświadczyło ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej. Rosyjska agencja informacyjna TASS zacytowała rosyjskiego wiceministra spraw zagranicznych Michaiła Gałuzina, który powiedział, że Zachód polecił mołdawskiemu rządowi w Kiszyniowie zaprzestania interakcji ze wspieranymi przez Moskwę władzami Naddniestrza.
Podejmowane przez Putina próby destabilizacji sytuacji w Mołdawii stają się ewidentne. Rosjanie mogą dążyć do zmiany władzy w Mołdawii i zastąpić proeuropejski rząd swoimi ludźmi, ostrzegała wcześniej prezydent kraju Maia Sandu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
W planach Putina może leżeć jeszcze jeden cel. Może próbować zająć lotnisko w stolicy Mołdawii, by drogą lotniczą transportować stamtąd żołnierzy i sprzęt na ukraińskie ziemie.
Minister spraw zagranicznych Mołdawii Lurie Leancă powiedział agencji Reutera, że była republika radziecka, która graniczy z toczącą wojnę obronną Ukrainą i z należącą do NATO Rumunią, jest przygotowana na "pełne spektrum zagrożeń" ze strony Rosji.
Mołdawia demaskuje działania Rosji. "To nie spisek Ukrainy"
Prezydent Ukrainy powiedział w zeszłym tygodniu, że jest oczywiste, że Ukraina nie będzie ostatnim przystankiem Rosji po inwazji na Ukrainę. Kreml już nie kryje, że wzrok rosyjskiego przywódcy kieruje się w stronę tego państwa.
Zobacz także
Obawy są, ale rząd nie chce dopuszczać do paniki. Władze apelują o spokój i proszą obywateli o pozyskiwanie informacji wyłącznie z oficjalnych źródeł.
Jak podaje agencja IPN, Doina Gherman, szefowa parlamentarnej komisji ds. polityki zagranicznej i integracji europejskiej, mówi, że opublikowana przez rosyjskie ministerstwo obrony informacja o możliwych prowokacjach w regionie naddniestrzańskim jest niepotwierdzona i nie ma ryzyka militarnego dla Mołdawii, a status kandydata do UE oznacza konsekwentne podążanie europejską drogą.
- Widzimy rosnącą z dnia na dzień dezinformację i agresywną rosyjską propagandę. Jesteśmy w trakcie wojny hybrydowej. Federacja Rosyjska robi to od 30 lat, podsycając separatyzm i próby destabilizacji. Nie ma żadnych zagrożeń militarnych, dopóki Ukraina stawia opór - powiedziała europosłanka Doina Gherman.