Między nami fundacjami

W Polsce zarejestrowanych zostało około 40
tys. fundacji. Gdyby zapytano mnie, które uważam za najważniejsze,
bez wahania wskazałbym dwie: Fundację Batorego i Centrum Analiz
Społeczno-Ekonomicznych w skrócie zwaną CASE. Pierwszą założył w
1988 r. znany miliarder George Soros, drugą poczęło małżeństwo
Balcerowiczów z kolegami - pisze publicysta "Trybuny".

Z CASE wywodzi się liczne grono tzw. analityków i niezależnych ekspertów ekonomicznych, których głównym zajęciem od lat jest nachalna promocja "jaskiniowego liberalizmu" i gdy to możliwe czerpanie pieniędzy z kasy publicznej. Oczywiście legalnie! Można zawsze dostać grant z Komitetu Badań Naukowych, dotację z państwowego banku, czy spółki skarbu państwa. Nie jest to trudne, gdy osoby związane z fundacją zasiadają w gremiach ów grosz dzielący.

Fundacji CASE sponsorów nigdy nie brakowało. W 2003 r. przychody z działalności statutowej wyniosły 5,2 mln zł, z czego od instytucji zagranicznych wpłynęło 3,6 mln zł. Dotacje krajowe były znacznie skromniejsze - niespełna 1,2 mln zł - w tym 43 tys. zł z Narodowego Banku Polskiego, na czele którego stoi jeden z założycieli CASE Leszek Balcerowicz, prywatnie mąż Ewy Balcerowicz, obecnie prezes zarządu CASE. Ciekawe, jak wyglądałby Kwaśniewski, gdyby Giertych ujawnił, że pieniądze kancelarii lądowały w kieszeni Jolanty - zauważa "Trybuna".

Gazeta wymienia nazwiska wielu innych ludzi z pierwszych stron gazet i pisze, że dla fundacji udział polityków jest rekomendacją dla darczyńców, czy sponsorów, że dzięki nim zyskują wpływy, które w przyszłości mogą się przełożyć na konkretne decyzje gospodarcze.

Nie ma się czemu dziwić, twierdzi "Trybuna". Polityka w znacznym stopniu stała się zawodem. Uprawiają go ludzie, którzy jak Jan Maria Rokita przez ostatnie piętnaście lat nie zhańbili się normalnym zatrudnieniem w normalnej firmie. Jeśli na skutek werdyktu wyborczego tracą poselskie apanaże, fundacje stają się idealną przechowalnią. Ich finansowanie jest bezpieczne i dobrze postrzegane. Obecność polityków naturalna. O źródło pochodzenia pieniędzy nikt nie pyta. Można bezpiecznie przetrwać cztery lata do następnych wyborów. Bo życie zawsze daje drugą szansę. Na koszt podatników oczywiście, konkluduje gazeta. (PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Maduro deklaruje gotowość do rozmów z USA. Mówił o inwestycjach
Maduro deklaruje gotowość do rozmów z USA. Mówił o inwestycjach
Tragiczne powodzie w Afganistanie. Co najmniej 17 ofiar
Tragiczne powodzie w Afganistanie. Co najmniej 17 ofiar
Tragiczny wypadek. 40-latek uderzył w drzewo i dachował
Tragiczny wypadek. 40-latek uderzył w drzewo i dachował
Bolsonaro opuścił szpital. Został przywieziony z powrotem do więzienia
Bolsonaro opuścił szpital. Został przywieziony z powrotem do więzienia
Protesty rozlewają się w Iranie. Są ofiary
Protesty rozlewają się w Iranie. Są ofiary
Blef przeciw Kremlowi. Ukraiński wywiad ograł Rosjan
Blef przeciw Kremlowi. Ukraiński wywiad ograł Rosjan
Zamiecie na Dolnym Śląsku. IMGW ostrzega
Zamiecie na Dolnym Śląsku. IMGW ostrzega
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Dramat u wybrzeży Gambii. Utonęło siedmiu migrantów
Dramat u wybrzeży Gambii. Utonęło siedmiu migrantów
Trump komentuje plotki o swoim zdrowiu. "Mam makijaż"
Trump komentuje plotki o swoim zdrowiu. "Mam makijaż"
Śnieżyca uderzyła ponownie. Paraliż na północy
Śnieżyca uderzyła ponownie. Paraliż na północy
Pościg Amerykanów za tankowcem. Rosjanie domagają się zaprzestania
Pościg Amerykanów za tankowcem. Rosjanie domagają się zaprzestania