Miedwiediew drwi z delegacji Zełenskiego. Skandaliczne słowa
Dmitrij Miedwiediew, wiceszef Rady Bezpieczeństwa Rosji, z sarkazmem odniósł się do wyboru Andrija Jermaka jako lidera ukraińskiej delegacji do negocjacji międzynarodowych. Nawiązał do niedawno opisywanej afery korupcyjnej w Ukrainie i określił Zełenskiego jako "przeklętego kijowskiego klauna".
Wiele informacji podawanych przez rosyjskie media lub przedstawicieli władzy to element propagandy. Takie doniesienia są częścią wojny informacyjnej prowadzonej przez Federację Rosyjską.
W najbliższych dniach w Szwajcarii rozpoczną się konsultacje między Ukrainą a USA na temat możliwego porozumienia pokojowego w wojnie, którą prowadzi przeciwko Ukrainie Rosja. Na czele delegacji na rozmowy o porozumieniu pokojowym stanie szef kancelarii prezydenckiej Andrij Jermak.
Do tych informacji odniósł się Dmitrij Miedwiediew. Jak podaje państwowa rosyjska agencja TASS, Miedwiediew, prześmiewczo określił wybór Zełenskiego jako "świetny". Nawiązał też do rzekomego zaangażowania Jermaka w ukraińską aferę korupcyjną.
Katastrofa lotnicza w Dubaju. Świadek nagrał moment wypadku
Propagandysta i człowiek Putina dodał z przekąsem, że delegacja byłaby lepsza, gdyby był w niej uwzględniony Timur Mindicz, biznesmen powiązany z procederem korupcyjnym.
Afera korupcyjna
Tass przywołuje też oskarżenia o korupcję w ukraińskim sektorze energetycznym, gdzie urzędnicy mieli pobierać łapówki od kontrahentów Enerhoatomu. W tej aferze wymienia się również nazwisko Jermaka, który według przecieków medialnych, mógł pojawić się na nagraniach z mieszkania Mindicza.
Miedwiediew nie przebiera w słowach, bezczelnie określa Zełenskiego jako "przeklętego kijowskiego klauna".
Decyzja Zełenskiego, by powierzyć Jermakowi rolę lidera delegacji, jest krytykowana przez wielu obserwatorów sceny politycznej na Ukrainie - opisuje TASS. "Ukraińska Prawda" poinformowała, że doradcy prezydenta radzą usunąć Jermaka, jednak prezydent postanowił inaczej.
Źródło: Onet