Mickiewicz obraża uczucia partyjne? Krytycy mocno o sztuce “Dziady” w reżyserii Kazimierza Dejmka [RECENZJA]

Na przełomie 1967 i 1968 roku dużo emocji i pałowań wywołuje na mieście inscenizacja “Dziadów” Adama Mickiewicza w reżyserii Kazimierza Dejmka. Po protestach oburzonych miłośników teatru z KC PZPR kontrowersyjny spektakl zniknął z afisza Teatru Narodowego. O co w tym wszystkim chodzi?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
(Facecje.pl, Fot: Facecje.pl)
(Facecje.pl, Fot: Facecje.pl) (Facecje.pl)
WP

W ramach akcji PRO100 pytamy naszych czytelników, jaka ich zdaniem jest współczesna Polska. W cyklu wybranych przez Mariusza Szczygła reportaży chcemy wrócić do codzienności tamtych czasów widzianych oczyma reportera. Z Facecjami urządzamy sobie powrót do przeszłości, ale taki z przymrużeniem oka. Ekipa Facecji pokaże nam, jak opisywano by wydarzenia sprzed stu lat na… Facebooku.

Do rozmowy o “Dziadach” zaprosiliśmy dwóch wybitnych krytyków teatralnych: Władysława Gomułkę i Józefa Cyrankiewicza.

Władysław Gomułka: Tak, obejrzeliśmy i ocenzurowaliśmy “Dziady”, żeby Państwo nie musieli tego robić. I żałujemy!

Józef Cyrankiewicz: Przyznam, że czuję, jakby przejechał po mnie walec, i to walec pełen ekskrementów. Mimo że sztuki nie widziałem, tylko plakat. I wystarczy!

Władysław Gomułka: Pytanie, czemu Dejmek uderza w radziec... w polskie państwo w tak ważną dla każdego Polaka rocznicę - 50 rocznicę wybuchu Rewolucji Październikowej?

JC: Czemu uderza? Zawsze mówiłem, że środowiska aktorsko-filmowe chorują na chorobę nienawiści do swej ojczyzny. Teatr Narodowy jest miejscem dla okazywania pogardy i nienawiści dla socjalistycznej tożsamości.

WG: A bananowa młodzież to wszystko kupuje, studenci wagarują... Tylko na łeb chorzy siedzą w teatralnej loży!

JC: Władku, sztuka jest częścią hybrydowej wojny informacyjnej proeuropejskich trolli, przy czym jest to bardzo słabiutki fake news. Wiesz jakie to środowiska? Wiesz o kim mówię? Zaczynając od samego Mickiewicza. Niby taki Polak a ojczyznę miał na Litwie!

WG: Dokładnie. A dlaczego Dejmek z Mickiewiczem każą nam oglądać złego cara? Czy każdy car musi być koniecznie zły? Ja osobiście nie znam żadnego złego cara. 98% carów to byli dobrzy, bardzo pracowici, uczciwi ludzie!

JC: Dwa słowa o aktorstwie. Przyznam, że trudno mi je ocenić, bo sztuki nie widziałem.

WG: Jakie aktorstwo? Jedna wielka improwizacja! Co możemy powiedzieć na pewno? Kto podnosi teatralną rękę na partię, podnosi rękę na Polskę! Daję 1,5 gwiazdki, to pół za fajny tytuł.

Tyle krytycy. A widzowie? Duża ich część źle zniosła ogień krytyki oraz odbierania polskiego obywatelstwa i udała się w ślady Adama Mickiewicza - na emigrację.

Facecje.pl
Podziel się
WP

Zobacz także:
Piłsudski by się (nie) uśmiał. ROAST Kasztanki! Mamy najlepsze teksty! [ZOBACZ]

Na konferencji w Jałcie Wielka Trójka prezentuje NOWY PRODUKT: Polskę 2,5!

Moto-Bitwa o Anglię! Chłopaki z Dywizjonu 303 na ekstremalnych testach hurricane’ów

WP

Napisz do WP i zostań bohaterem naszego reportażu

WP

Chcesz więcej Facecji? Wejdź tu: facecje.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP