Marcinkiewicz o ptasiej grypie

Zdaniem kandydata PiS na premiera
Kazimierza Marcinkiewicza, w momencie wystąpienia ptasiej grypy w
naszym kraju reakcja powinna być szybka i skuteczna. Jak
powiedział w Chrzynie (Lubuskie), należy w tym celu
doprecyzować procedury postępowania w takim przypadku, ale na
razie nie ma czego się bać.

Rumuński minister rolnictwa Gheorghe Flutur, a także rzeczniczka głównego weterynarza kraju Alina Monea, poinformowali w niezależnej stacji telewizyjnej, że w Rumunii potwierdzono obecność groźnego dla ludzi wirusa ptasiej grypy H5N1.

Kandydat na premiera przyjechał do Parku Narodowego "Ujście Warty", jednego z największych skupisk migrujących ptaków w Europie, by zapoznać się z obecną sytuacją w zakresie zagrożenia ptasią grypą na tym terenie.

Po rozmowie z dyrektorem parku i szefem wydziału zarządzania kryzysowego Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego(LUW), Marcinkiewicz powiedział, że na razie nie ma tak wielkiego zagrożenia, żeby się bać.

Nie chodzi o to, by się bać, ale o to, by być przygotowanym. Dlatego pewne rzeczy należy poprawić. Po pierwsze, szczepionki i lekarstwa muszą być dostępne w każdym miejscu w Polsce, a zwłaszcza tam, gdzie skupiska ptaków są bardzo duże - powiedział Marcinkiewicz.

W opinii kandydata na premiera, trzeba także zwiększyć częstotliwość prowadzonych badań pod kątem obecności ptasiej grypy - tak by były one dokonywane raz w tygodniu. Jego zdaniem, konieczna jest ściślejsza współpraca międzynarodowa w tym zakresie.

Miejsca gdzie występuje zarażone ptactwo muszą być od razu znane (...), ornitolodzy są w stanie szybko określić możliwości występowania podobnych gatunków ptaków na terenie naszego i innych krajów - dodał Marcinkiewicz.

Według niego, ważne jest zwiększenie zakresu informacji docierających do społeczeństwa - w szkołach, mediach i środowisku myśliwych. Nie wykluczył też konieczności wprowadzenia zakazu odstrzału dzikiego ptactwa na terenie kraju, a być może i w Niemczech.

Zdaniem dyrektora wydziału zarządzania kryzysowego LUW Jarosława Śliwińskiego, obecnie nie ma zagrożenia wystąpienia ptasiej grypy w tym regionie. Powiedział, że wydano już instrukcje działania dla poszczególnych służb i inspekcji, będą prowadzone szkolenia i ćwiczenia symulacyjne. Śliwiński przyznał, że w przypadku wystąpienie ognisk choroby, na walkę z nią potrzebnych będzie wiele milionów złotych. Symulacyjnie przyjęto, iż zniszczenie zarażonego ptactwa na terenie tylko jednego powiatu pochłonie kilka milionów złotych - powiedział Śliwiński.

Jak powiedział dyrektor Parku Narodowego "Ujście Warty" Konrad Wypychowski, na terenie parku jest prowadzony stały monitoring ptactwa. Po pierwszych doniesieniach o ptasiej grypie, monitoring został rozszerzony o obserwacje ich zachowań. Na pytanie PAP czy są jakieś niepokojące wyniki tych obserwacji powiedział: Nie ma na razie nic niepokojącego. Te ptaki co roku tu przylatywały. W tym roku już się pojawiły. Jest ich kilkanaście tysięcy. Do parku na postój w czasie migracji przylatują głównie ptaki z północnej Syberii i Tundry - powiedział Wypychowski.

Pierwsze wyniki badań odchodów dzikiego ptactwa pobranych w końcu września w Parku Narodowym "Ujście Warty" nie wykazały obecności w nich wirusa ptasiej grypy. Teren parku należy do najbardziej zagrożonych, należy bowiem do największych w Europie Środkowej miejsc koncentracji migrującego ptactwa wodnego.

Obszar parku to miejsce, gdzie jesienią zatrzymują się dziesiątki tysięcy migrujących ptaków - głównie gęsi i kaczek, w tym i tych, które przylatują z terenów Rosji. Jesienna migracja jest właśnie w pełni. Liczebność ptaków stale rośnie, by w swoim kulminacyjnym momencie przekroczyć nawet 100 tys. sztuk.

Wirus ptasiej grypy pojawił się w 1997 roku. Od tego czasu zaraziło się nim 112 osób, a zmarły 64. Byli to ludzie, którzy mieli bezpośredni kontakt z zakażonym ptactwem.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rosja zapowiada wsparcie dla Kuby. "Odrzucamy szantaż i groźby USA"
Rosja zapowiada wsparcie dla Kuby. "Odrzucamy szantaż i groźby USA"
"To jest szaleństwo". Piesiewicz pozwie Rutnickiego
"To jest szaleństwo". Piesiewicz pozwie Rutnickiego
Polska poderwała myśliwce. "Stan wyższej gotowości"
Polska poderwała myśliwce. "Stan wyższej gotowości"
To on zastąpi Trumpa? Rosną szanse Marco Rubio
To on zastąpi Trumpa? Rosną szanse Marco Rubio
Śmierć Łukasza Litewki. Jest data posiedzenia aresztowego
Śmierć Łukasza Litewki. Jest data posiedzenia aresztowego
"Pora wznowić ataki". Naciskają na Trumpa ws. Iranu
"Pora wznowić ataki". Naciskają na Trumpa ws. Iranu
Szef MSZ Iranu jest w Pakistanie. "Nie planujemy spotkania z USA"
Szef MSZ Iranu jest w Pakistanie. "Nie planujemy spotkania z USA"
23 policjantów interweniowało w sprawie dzika. Zwierzę zostało zabite
23 policjantów interweniowało w sprawie dzika. Zwierzę zostało zabite
Wyniki Lotto 24.04.2026 – losowania Eurojackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 24.04.2026 – losowania Eurojackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Śmierć ks. Popiełuszki. Prokurator kwestionuje ustalenia sądu
Śmierć ks. Popiełuszki. Prokurator kwestionuje ustalenia sądu
Dotarli do świadka. Widziała, co działo się po wypadku
Dotarli do świadka. Widziała, co działo się po wypadku
Strzelanina we wsi Banjska. Posypały się kary dożywocia
Strzelanina we wsi Banjska. Posypały się kary dożywocia