Manifest premiera

Było to dość dziwne expose. Zapowiadało się na dobre przemówienie, potem trochę się posypało, a były też fragmenty dość chaotyczne i – zdawało się - dość przypadkowe.

Było to dość dziwne expose. Zapowiadało się na dobre przemówienie, potem trochę się posypało, a były też fragmenty dość chaotyczne i – zdawało się - dość przypadkowe.

Najpierw premier mówił o tym, że warto być Polakiem (to jest zasada zasad) i że Polakom potrzebny jest sukces (słowo klucz, jak to określił). Może dość nieoczekiwanie zaproponował, by nie wracać do sporów o przeszłość i by obniżyć napięcie konfliktów politycznych i zająć się przyszłością. Potem mówił o atutach i zasobach Polski, na których można się oprzeć planując przyszłość. I tu zaczęły się kłopoty, bo poza jednym ewidentnym zasobem (czyli polskimi głowami) i drugim (czyli determinacją rządu do działania) wszystkie inne wymienione to były nie zasoby a raczej bagaże i wady takie jak słabe państwo, patologie, słaba innowacyjność Polaków.

Zresztą nie bardzo było wiadomo o czym w tym długim fragmencie tak naprawdę premier chce powiedzieć, tym bardziej że nieoczekiwanie pojawiały się przykłady i wtręty rozbijające wywód i skupiające uwagę na kwestiach drugo- czy nawet trzeciorzędnych, jak choćby sytuacja w polskiej piłce nożnej, czy konieczność aktywizacji polskiej polityki zagranicznej w Azji i Ameryce Południowej. Były jednak wymienione priorytety polityki rządu takie jak silny pieniądz, bezpieczeństwo zdrowotne i osobiste obywateli, wzmacnianie rodziny i Kościoła, lustracja agentów i lustracja majątkowa elit politycznych, zapewnienie społecznej równowagi i uprawianie dialogu społecznego, a także wzmacnianie warunków bezpieczeństwa zewnętrznego Polski. Te priorytety premier wymienił w jakim takim porządku, ale dokładał do nich nowe w innym miejscu swojego przemówienia, jak choćby działania na rzecz rozwiązania kłopotów polskiej wsi czy reformy polskiej szkoły, której potrzebny jest nowy porządek dydaktyczny i nowy styl wychowawczy.

Była też właściwa dla Jarosława Kaczyńskiego poetyka patosu i wielkich słów: narodowa duma, suwerenność, naród, moralność, uczciwość... W tej warstwie był to manifest rządu ludowo-narodowego (sam premier użył tej zbitki pojęciowej, traktując ją z powagą i akceptująco), który chce rządzić silnym państwem, choć nie zawierał wielu elementów, do których wcześniej prezes PiS już zdążył przyzwyczaić opinię publiczną. Nie powiedział na przykład nic o Czwartej RP, nie użył słowa „układ”, niczego nie powiedział o Platformie Obywatelskiej.

Tak więc nie był to raczej program działań nowego rządu (już komentatorzy na gorąco wzięli się za rozbieranie słów premiera i mnożą pytania, jak właściwie należy je odczytać i co one konkretnie znaczą i dlaczego nic nie było na przykład o podatkach)
, a zbiór zdań rozproszonych spiętych ideologicznie i emocjonalnie.

Wiesław Władyka

Wybrane dla Ciebie
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu